niedziela, 23 grudnia 2012

 Ul. Marszałkowska 111. Po lewej stronie pod dużą ilością śniegu jest chodnik. Najwyraźniej odśnieżenie go sprawiało zbyt dużo problemów i nie zostało to zrobione, więc wszyscy zaczęli chodzić po trawniku, ale tam jest krawężnik. Dla osoby, która ma problem z poruszaniem się jest to duże utrudnienie. Zdarzyło się Wam kiedyś utknąć w śniegu i nie móc się przemieścić? Osoba sprawna może pomyśleć, że to pytanie jest bez sensu, ale to naprawdę możliwe i wtedy trzeba prosić o pomoc. Dla mnie jest to dość krępujące, szczególnie jak później widzę jak męczące jest przesuniecie osoby na wózku o parę metrów. 

piątek, 14 grudnia 2012

 Kolejny...

 Zdjęcie zrobione pod pocztą na ul. Świętokrzyskiej. Naprawdę są inne miejsca gdzie można przyczepić rower, nie trzeba tego robić na podjeździe dla niepełnosprawnych.

niedziela, 9 grudnia 2012





 Przez chaos, stres i robienie wielu rzeczy na raz przeoczyłam najlepsza informacje:D Pismo, które wysłałam razem z Warszawską Mapą Barier daje kolejne pozytywne efekty :) Teraz nie mogę się doczekać spaceru po Mokotowie, kiedy bariery zostaną zlikwidowane :) Widać, że robienie takich rzeczy działa, więc naprawdę warto:) Jeżeli ktoś Was mieszka na zaniedbanym pod tym względem osiedlu, piszcie. Może też coś da się zmienić :)
 "PoKOLEi to wydarzenie szczególne, wyprodukowane przez i na re:wizje, łączące profesjonalistów i amatorów, taniec i sport. To spotkanie „gladiatorów” – zawodników Warszawskiej Drużyny Rugby na Wózkach „4 Kings” i delikatności tancerek związanych z Fundacją PERFORM."


 Wczoraj o godzinie 18:00 na Hali Głównej Dworca Centralnego można było zobaczyć to wydarzenie i ja też miałam przyjemność oglądać:) Z uśmiechem na twarzy patrzyłam na rugbystów (szczególnie, że zakochałam się w tym sporcie:)) i tancerki. Kto nie widział niech żałuje, albo zadowoli się zdjęciami ;)

 "Denerwował ją też znak informujący, że osoby niepełnosprawne mogą wchodzić do galerii od tyłu budynku. Za miesiąc ten znak zniknie, bo kończy się właśnie budowa zjazdu dla wózków po lewej stronie od głównego wejścia. W styczniu już wszyscy wchodzić będziemy od frontu budynku. W dodatku nie będzie trzeba pokonywać stromych schodów, bo nowa szatnia ulokowana została właśnie w podziemiach, w miejscu dawnego klubu Obiekt Znaleziony" - można przeczytać w artykule Gazeta.pl. 
 Cieszy mnie to, że do Zachęty nie będzie trzeba wchodzić "od zaplecza":) Miło by było gdyby inni wzięli to jako przykład i zamiast mówić "nie da się", zaczęli zmieniać :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

 Podnośnik przy kładce na ulicy Sobieskiego przy szpitalu neurologicznym nie działa. Dzięki bardzo miłym ludziom udało się zejść z kładki zjeżdżając po rynnach. Jest tylko problem - rynny są za szeroko rozstawione i kończą się na ostatnim schodku:/

środa, 28 listopada 2012

 Przeczytałam przed chwilą artykuł na temat platform dla wózków inwalidzkich w autobusach i tramwajach w Warszwie. - http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/140579

 Zdecydowanie zgadzam się z tym co można w nim przeczytać, ale trzeba pamiętać, że są wyjątki:) Ja częściej trafiam na miłych i serdecznych ludzi, którzy są bardziej chętni do pomocy, a czasami nawet zdziwieni, że radzę sobie sama:) Trochę inaczej było kiedy chodziłam o kulach, bo zdarzyło mi się nawet, że kiedy wychodziłam z autobusu, kierowca obniżył podwozie i podniósł w momencie kiedy jedną nogą byłam na zewnątrz. W efekcie wpadłam na drzwi i ciężko było mi znowu złapać równowagę. Ale był też jeden serdeczny kierowca, który widząc, że mam problemy z normalnym chodzeniem, obniżał autobus i w ten sposób ułatwiał mi wejście:) 
 Wiele osób zapomina, że osoba niepełnosprawna ruchowo, to nie tylko osoba na wózku. 

poniedziałek, 26 listopada 2012

 Po spacerze z Adamem z SISKOM po Mokotowie wysłaliśmy pismo w tej sprawie.

 
 I mamy już pierwsze odpowiedzi:) chodniki przy ulicy Joliot-Curie zostaną obniżone :)


wtorek, 20 listopada 2012

 To jest toaleta, która podobno jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych, przynajmniej na to wskazywał znaczek na drzwiach. Jak myślicie gdzie się ona znajduje? Podpowiem tylko, że w budynku jednej z instytucji państwowych w Warszawie:)

sobota, 17 listopada 2012


 Skrzyżowanie ul. Królewskiej i ul. Marszałkowskiej. Tu na dwóch przejściach dla pieszych są tory tramwajowe. Niestety jedno z nich jest na tyle zniszczone, że trudno jest bezpiecznie przejechać na wózku, a przechodząc łatwo sie potknąć i przewrócić.

wtorek, 13 listopada 2012





  W ostatnim czasie jeździłam dużo po urzędach, a teraz leżę w łózku chora:/
  Porobiłam kilka zdjęć barier. Największą z nich była kładka, która w żaden sposób nie jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Już od dawna nie udało mi się trafić na taka... ciekawe ile ich jeszcze jest w Warszawie... kładka znajduje się na ulicy Czerniakowskiej przy skrzyżowaniu z ul. Chełmską.




 Kolejną dziwną dla mnie rzeczą jest parkowanie na przystanku autobusowym. Przestanek Królewska 52 - powstał chyba całkiem niedawno i zatrzymuje się tylko jeden autobus, ale jest odpowiednio oznaczony, więc kierowcy nie powinni mieć problemów z zauważeniem go. Niestety cały czas stają tam samochody, a w ostatnim czasie stało też dużo autokarów. Żebym mogła wysiąść z autobusu kierowca musiał wysadzić mnie na środkowym pasie i pomóc dostać się na chodnik, inaczej musiałabym jechać po ulicy...




wtorek, 6 listopada 2012

 To chyba już mogę oficjalnie napisać - w najbliższy czwartek (8 listopada) w Dzień Dobry TVN będzie krótki reportaż na temat Kulawej Warszawy :) Stresik był, ale jest nagrane:) To kto zaprosi nas na oglądanie :P?

środa, 31 października 2012

 Brak internetu trochę opóźnia wrzucanie postów, ale już nie powinno być większych problemów :)
 Zaczął padać śnieg. 27 października, w moje urodziny, chciałam wyjść na imprezę, żeby je uczcić, ale niestety nie udało mi się dotrzeć. Pierwsze przeszkody były już pod blokiem, czyli nieodśnieżone    chodniki. Samodzielnie nie mogłam się przemieszczać.
 Dalej - sprawdziłam tramwaje przed wyjściem i wiedziałam, że będzie niskopodłogowy,  który dowiezie mnie na miejsce. Czekaliśmy około 10 minut, a tramwaj nie przyjechał. Wsiedliśmy w inny, żeby podjechać kawałek i w tym czasie trochę się ogrzać - dojechałyśmy na Plac Zbawiciela, a tam było więcej problemów. Przez to, ze nie jeździły już tramwaje, a nasz okazał się starym, wysoko-podłogowym  musieliśmy iść na autobus. Oczywiście zaśnieżone chodniki i dodatkowo taksówka, która stała na chodniku i nie mieściłam się w przejściu. Zobaczyłam Straż Miejską, więc chcieliśmy skorzystać z ich pomocy.




 Ponieważ siedzieli w samochodzie na środku zaśnieżonego ronda poprosiłam chłopaka, żeby do nich podszedł i powiedział, że chciałabym porozmawiać. Po paru minutach udało się. Poprosiłam, żeby zrobili coś z tym, że taksówka stoi tak, że ludzie chodzą gęsiego lub bokiem , a ja nie mogę przejechać. Na to usłyszałam, że  mam zadzwonić na linię zgłoszeniową, bo oni nic nie zrobią, bo samochód się popsuł i idą dalej w nim siedzieć. Dziękuję za totalne olanie mnie.
Kiedy zadzwoniliśmy na Straż Miejską pani, która odebrała telefon najwyraźniej nie była zadowolona tym, że ktoś jej przeszkadza i się rozłączyła.Skończyło się wreszcie tak, że za drugim razem zostaliśmy wysłuchani, ale i tak nikt nic z tym nie zrobił.   Ani z samochodem, ani z tym jak ten patrol Straży Miejskiej sie zachował. Mój tata śmiał się, że jakby ktoś byłby bity pod knajpą, która była obok, to krzyknęli by tylko przez uchylone okno do bitej  osoby, żeby zadzwoniła na policje:) urocze:) Następnym razem, jak będzie padać śnieg  to tylko taksówka: /



czwartek, 25 października 2012

Dostałam od przyjaciółki informację o stronie z listą klubów sportowych przyjaznych dla osób niepełnosprawnych - przyjazne niepełnosprawnym. Ktoś z Was słyszał o którymś z klubów? Macie jakieś opinie na ich temat? Mój sąsiad prowadzi klub rugby z tej listy :)
 Ciąg dalszy mojego spaceru z Adamem z Warszawskiej Mapy Barier opisany na stronie Relacja ze spaceru po Mokotowie razem z Kulawawarszawa.pl :)
Przed podjazdem do apartamentowca Qbik, gdzie utknęłam na chodniku, ponieważ nie byłam w stanie podjechać samodzielnie. Fot. Adam Zając

niedziela, 21 października 2012

Chodnik przy ulicy Woronicza miedzy ul. Joliot - Curie a ul. Marzanny.
 Dziś, w ramach współpracy z Warszawską Mapą Barier, poszłam na spacer z Adamem (koordynatorem akcji) w okolicach mojego domu i trafiliśmy na kilka przeszkód - wysokie krawężniki, dziury w chodnikach. Było kilka momentów, że mogłam wylądować na ziemi albo utknęłam w jakimś miejscu i nie byłam w stanie się ruszyć bez pomocy. Najbardziej przeraził mnie 100-200 metrowy fragment chodnika, na którym cały czas musiałam uważać, bo większość płytek się ruszała, wielu brakowało i było nierówno. Znajduje się on wzdłuż ulicy Woronicza miedzy ul. Joliot - Curie a Marzanny.
Pokonuję przeszkody:) fot. Adam Zając

piątek, 19 października 2012





 Przystanek Woronicza 01, jak widać na zdjęciach, nie jest w najlepszym stanie - krzywy chodnik, dziury, wysoki krawężnik, wypukłości, wąskie przejście. Kiedyś, jak chciałam wsiąść do autobusu, kierowca wyszedł i położył platformę, a to zamiast mi ułatwić, utrudniło wsiadanie, aż oboje byliśmy zdziwieni :). Platforma nie położyła się na chodniku, tylko była wyżej i sporo odstawała, powstał wysoki próg. Ten przystanek zdecydowanie nie jest przystosowany dla niepełnosprawnych.

czwartek, 18 października 2012

 Dziś ukazało się internetowe wydanie magazynu "Zielone Miasto", a w nim między innymi o Kulawej Warszawie:) Papierowe wydanie będzie dostępne np. w restauracji Biosfeera na al. Niepodległości 80, Naleśnikarni Kopernika 25 na ul. Kopernika 25. Pełną listę lokali znajdziecie na stronie, a teraz zapraszam do czytania:) Ciało na kółkach

wtorek, 16 października 2012


 Sklep Społem przy ul. Esperanto
  Niby nie ma obowiązku przystosowania każdego lokalu dla osób niepełnosprawnych, ale coraz częściej tak jest i to jest bardzo pocieszające:) Niestety zdarza się, że nawet jeżeli już są jakieś ułatwienia, to często się  zapomina po co one są.
  W przypadku sklepu Społem przy ul. Esperanto nie wiele by było potrzeba, żeby ułatwić wszystkim zakupy... Niby jakiś tam mały podjazd jest, ale mi się nie udało z niego skorzystać. Jest zastawiony drzwiami i na tyle stromy, że po prostu się nie da. Oprócz stopnia przed drzwiami, jest jeszcze w samych drzwiach. Dostałam się do sklepu z pomocą bardzo miłej pani, ale było ciężko. Meble w środku też są dość wąskie, ale dałam radę. Za to do kasy już się nie dostałam:/

wtorek, 9 października 2012


 W 2010 roku Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz, zrobił akcje na Trakcie Królewskim polegającą na przystosowaniu lokali dla osób niepełnosprawnych. Dokładnie chodziło o wypełnienie ankiety i udostępnienia lokali osobom niepełnosprawnym za pomocą ramp.
 "W trakcie rozmów ludzie, generalnie,  dość sympatycznie odnosili się do pomysłu. Niektórzy wcześniej nie zauważali, że jeden schodek, to dla nas bariera nie do pokonania. Jednak w kilku lokalach odmówiono w ogóle rozmowy albo mówiono,  nie są nami zainteresowani jako klientami"- można przeczyta na stronie  TPSW.  Akcja odniosła sukces, ponieważ kilka lokali jest dostępnych dla każdego :)
 Zapewne większość z Was była na Nowym Świecie, ale nie każdy mógł zauważy naklejki przy drzwiach niektórych lokali. Są to na przykład Starbucks i Subway. Tam nie ma problemu z dostaniem się do środka, jest rampa lub podjazd.
 Dziś chciałam wejść do sklepu, na którym jest taka naklejka, więc kolega z którym byłam wszedł do środka i poprosił o rampę, a pracownicy sklepu byli bardzo zdziwienie - nie mieli pojęcia o co chodzi i nie mają nic takiego. Zapytani, dlaczego w takim razie mają tą naklejkę, powiedzieli, że nie wiedzą.

 Czy to kwestia rotacji pracowników, czy po prostu ktoś zapomniał, wyrzucił, czy zrobił to tylko dla świętego spokoju... tego nie wiem.

sobota, 6 października 2012

 Dziś, po obudzeniu się mój facet stwierdził  że ma dla mnie niespodziankę :).
 Metrem pojechaliśmy na Imielin, skąd dotarliśmy do Areny Ursynów. Przez całą drogę nie dowiedziałam się niczego na temat tego co mnie czeka. Okazało się, że niespodzianką były zawody rugby na wózkach!
 Przez całe życie kochałam sport, dużo ćwiczyłam i lubiłam oglądać mecze koszykówki lub siatkówki, ale to co dziś zobaczyłam było niesamowicie widowiskowe. Nie będę teraz pisać więcej na ten temat, ponieważ nakręciłam trochę materiału i chcę zmontować filmik. Proponuję przyjechać jutro chwile po 14:00 na ul. Pileckiego 122 do Areny Ursynów i zobaczyć na własne oczy finały. Zawody zaczynają się o 8:30 i trwają do 16:30, wstęp wolny. Naprawdę warto!

poniedziałek, 1 października 2012

 W czerwcu z jakiegoś powodu, właściwie sama nie wiem dlaczego, zdecydowałam się pójść na studia. Uczelnie wybrałam pod względem udogodnień dla osób niepełnosprawnych, czyli Wyższą Szkołę Finansów i Zarządzania. W teorii wszystko brzmiało całkiem nieźle, ale jak się okazało w praktyce jest zdecydowanie gorzej.  W ten weekend miałam pierwszy zjazd i już mam ochotę zrezygnować.
 Żebym dostała się do budynku muszę dzwonić po kogoś z uczelni(są chyba tylko dwie takie osoby), żeby wpuścił mnie windą towarową. To jest już pierwszy duży minus, ponieważ przez 10 godzin zajęć ciężko jest wytrzymać w dusznych pomieszczeniach. Dobra, załóżmy, że da się to znieść. Kiedy już jestem w środku, jest łatwiej, bo jest normalna winda, która jeździ na wszystkie piętra, ale niestety prawie przez cały weekend nie działała!!! Dodatkowo, jeden wykład miałam na IV piętrze, więc Pan, który wpuszcza mnie do budynku miał duży problem, bo musiał mi pomóc się dostać na każde zajęcia. Kiedy już dostałam się wyżej dowiedziałam się, że toaleta dla niepełnosprawnych jest tylko na parterze, więc np. w przypadku kiedy mam zajęcia na innym piętrze, winda nie działa, a ja chcę skorzystać z toalety, trzeba mnie nosić po schodach.  W ogóle to, że muszę jechać na inne piętro, jest chore! Toaleta znajduje się na środku korytarza, nie jest zamykana i korzystają z niej też osoby sprawne. 
 Żeby było zabawniej, to nie wszystko. Część zajęć na studiach zaocznych jest też w innym budynku, który nie jest w ogóle przystosowany dla ON - trzeba wejść po schodach, nie ma odpowiedniej toalety. Kiedy powiedziałam o tym problemie w dziale rekrutacji (gdzie przy składaniu papierów daje się też ksero orzeczenia o niepełnosprawności, czyli wiedzą ile jest osób niepełnosprawnych), powiedziano mi, że mogę się przenieść na studia dzienne, bo tam są zajęcia tylko w jednym budynku. Jestem w szoku.

 Tak naprawdę wygląda uczelnia "przystosowana" dla niepełnosprawnych!

czwartek, 27 września 2012

 Bardzo wstępny projekt naklejek:) narazie brak funduszy nie pozwala mi na więcej, ale mam nadzieję, że już niedługo:)

środa, 26 września 2012


 Carrefour Market Wola przy al. Solidarności 86/88 był kiedyś często odwiedzanym przeze mnie sklepem, ponieważ mieszkałam obok i wiem mniej więcej jak to wyglądało wcześniej. Byłam tam też parę dni temu i zauważyłam małą zmianę, która bardzo przeszkodziła mi w poruszaniu się. Same zakupy nie sprawiły mi większych problemów, ale po zapłaceniu ciężko było mi się wydostać.
 Na zdjęciu widać mebel, który trochę zastawia przejście, przez co nie byłam wstanie normalnie odejść od kasy, a to wszystko dlatego, że ktoś postawił sobie krzesło między meblami i zastawił zieloną szafeczką. 

sobota, 22 września 2012




Ul. Oboźna, w kierunku UW
 Dziś byłam w bardzo fajnej kawiarni. Kiedyś często przechodziłam obok niej i chciałam wejść, ale jakoś nigdy mi się nie udało. Przypomniałam sobie wczoraj o tym , wiec postanowiłam zrobić sobie spacer z chłopakiem po centrum, gdzie Kafka (bo tak własnie nazywa się ta kawiarnia) była naszym miejscem docelowym.
Wejście do Kafki
 Idąc Krakowskim Przedmieściem skręciliśmy w ulicę Oboźną. Chodniki przy niej (prawie przez całą długość) są naprawdę okropne - kilka zwykłych płytek chodnikowych, poprzedzielane kostkę, która są nieco niżej, przez co wózek inwalidzki cały czas się zatrzymuje i łatwo polecieć na twarz, szczególnie, że ulica idzie ostro w dół. Tuż przy budynku nr 3 jest mała uliczna na której są kocie łby, których nie jestem w stanie pokonać samodzielnie i właśnie tu jest kawiarnia. Kiedy już się znaleźliśmy przed wejściem, bez żadnych problemów i niczyjej pomocy mogłam się poruszać - wjechać do środka, swobodnie dostać się do kasy i do toalety. I tu byłam bardzo mile zaskoczona, ponieważ nie zauważyłam żadnego znaczka inwalidy (ale też nie wszystko mi się rzuca w oczy :)), a toaleta jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Nie ma tam bardzo dużo miejsca, ale można sobie poradzić. Po wyjściu woleliśmy pojechać dalej w dół w stronę ulicy Topiel, bo na tym odcinku chodnik jest zdecydowanie lepszy. 
Ul. Oboźna w kierunku ul. Topiel
Kibelek :)
 Niestety dla osoby niepełnosprawnej droga do tej kawiarni nie jest najłatwiejsza, ale możliwa do pokonania, natomiast samo to miejsce i jego klimat rekompensują te niedogodności:) Polecam!
http://www.facebook.com/Kawiarnia.Kafka
  

czwartek, 20 września 2012

 W związku z robotami drogowymi przystanek autobusowy Taśmowa na Marynarskiej jest przeniesiony o kilkanaście metrów. Niestety jest ciężko się na niego dostać osobie niepełnosprawnej. Jak widać na zdjęciu, ziemia, kamienie.

sobota, 15 września 2012


 Parę dni temu napisała do mnie jedna z założycielek Stowarzyszenia działającego na rzecz osób niepełnosprawnych z prośbą o udostępnienie na blogu informacji o nowym projekcie. Ciekawa inicjatywa skierowana do  niepełnosprawnych osób mieszkających w Warszawie, więc polecam :)


 Stowarzyszenie W Stronę Marzeń serdecznie zaprasza osoby niepełnosprawne do udziału w projekcie organizowanym wspólnie z OPS. Adresatami naszych działań są niepełnosprawni mieszkańcy Warszawy w wieku od 15 do 25 lat.
 Osoby biorące udział w projekcie będą miały możliwość skorzystania ze szkoleń i warsztatów m.in. z komunikacji interpersonalnej i aktywizacji zawodowej, Nasza oferta przewiduje również usługi punktu konsultacyjnego i informacyjnego dla osób niepełnosprawnych itp.  Poniżej przedstawiamy szczegółową propozycję tematów warsztatów i szkoleń oraz innych zajęć proponowanych w ramach projektu:

KOMUNIKACJA INTERPERSONALNA
Ø  Mówić, by być zrozumianym, słuchać, aby usłyszeć - podstawy komunikacji interpersonalnej.”
Szkolenie obejmuje podstawowe zagadnienia dotyczące komunikacji interpersonalnej, które umożliwiają skuteczne porozumiewanie się zarówno w sytuacjach zawodowych, jak i w życiu prywatnym.
Ø   Ja i inni - asertywność w komunikacji interpersonalnej”
Szkolenie pozwala rozwinąć postawę opartą na niezależności, odpowiedzialności za siebie
w kontaktach z innymi, klarowności w komunikowaniu własnych potrzeb.
Ø  „Bomba wybucha, czyli komunikacja interpersonalna a rozwiązywanie konfliktów.”
Konfliktów właściwie nie da się uniknąć. Tam, gdzie spotykają się ze sobą przynajmniej dwie osoby (nie mówiąc już o sytuacjach, kiedy jest ich więcej), dochodzi do konfrontacji. A jeśli w grę wchodzą emocje, to do wybuchu jest coraz bliżej. W sytuacjach zawodowych konflikty mogą jednak przeszkadzać bądź wręcz uniemożliwiać pracę. Umiejętność rozpoznawania
i rozwiązywania konfliktów jest cenna dla każdego, w kontaktach zawodowych i osobistych.
Ø  „Sztuka negocjowania.”
Podczas szkolenia uczestnicy zdobywają umiejętności niezbędne do skutecznej komunikacji, uczą elastycznego podejścia do procesu negocjacyjnego. Poznają sposoby radzenia sobie ze stresem podczas negocjacji oraz "pułapkami" zastawianymi przez partnera negocjacji.

 AKTYWIZACJA ZAWODOWA
Ø  Indywidualne spotkania z Doradcą Zawodowym
Ø  „Szukam pracy.”
Szkolenie obejmuje najważniejsze obszary dotyczące poszukiwania ofert pracy i zdobywania zatrudnienia, przygotowanie dokumentów aplikacyjnych (CV, list motywacyjny), a także przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej.
Ø  Jak widzą mnie inni - umiejętność autoprezentacji.”
Uczestnicy podczas szkolenia dowiadują się, jak w sposób zamierzony kreować swój wizerunek jako kandydata do pracy, a później pracownika.
Ø  „Kiedy stres nas zjada - radzenie sobie ze stresem i trudnymi sytuacjami w pracy.”
Ma różne oblicza. Potrafi zdopingować albo całkowicie zahamować wszelką aktywność. Pewna dawka stresu jest nam potrzebna do życia. Pobudza do działania i pracy. Zbyt duża powoduje przemęczenie, zniechęcenie, a nawet problemy zdrowotne. Zmniejsza się także wydajność podczas wykonywania codziennych obowiązków. Podczas szkolenia uczestnicy dowiadują się, jak radzić sobie ze stresem, jak reagować w trudnych sytuacjach, co robić, aby skutecznie odpocząć
i zregenerować siły.

PUNKT KONSULTACJI I INFORMACJI DLA  OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

ZAJĘCIA Z INSTRUKTOREM
Ø  Komputerowe
Ø  Plastyczne

PREZENTACJE + ZAJĘCIA PRAKTYCZNE
Ø  Pierwsza pomoc przy nagłych wypadkach
Ø  Prawo jazdy kat. B dla osób niepełnosprawnych (prezentacja specjalnych samochodów oraz oprzyrządowania)

SPOTKANIA INTEGRACYJNE JAK RÓWNIEŻ Z OBSZARU SAMOZAPOZNANIA
Ø  „Poznaj historię” (spotkanie niepełnosprawnych uczestników projektu z Harcerzami)
Ø  Wyjścia integracyjne.


Wszystkich zainteresowanych prosimy o zgłaszanie się: na adres e – mail: kontakt@wstronemarzen.pl bądź telefonicznie: 530-158-732; 883-442-622

czwartek, 13 września 2012

 Wczoraj spotkała mnie dość niemiła sytuacja. Do tej pory trochę mnie to bawi...

 Jechałam na spotkanie przy metrze Służew. Jak to bywa w moim przypadku, wyrobiłabym się na styk, ale miałam pewien duży problem. Dla mnie najszybszym i najprostszym sposobem dotarcia tam jest metro, ale niestety, kiedy dojechałam, okazało się, że na tej stacji nie działa winda:/ i co teraz? Zaczęłam nerwowo jeździć w kółko po stacji i myślałam o innym sposobie wydostania się na powierzchnie. Szukałam jakiegoś numeru telefonu do ochrony, straży, czy kogoś kto pomógłby mi pokonać schody, ale nic.. Udało mi się złapać panią sprzątaczkę, która zadzwoniła do kierownika dyżurnego stacji. Niestety to co usłyszałam nie było zbyt zadowalające - mam jechać na stacje Ursynów i tam poszukać autobusu, który dojedzie na Służew. Kiedy zapytałam, czy mógłby ktoś pomóc mi wnosząc mnie przez tych parę schodów, usłyszałam tylko, że nie są od tego, żeby pomagać ludziom i ich nosić, a winda będzie działać jutro (czyli dziś już powinna działać).
 Przy całej rozmowie był młody mężczyzna, który zaproponował pomoc. Niestety sam by nie dał rady mnie wnieść, więc jeszcze złapał inną osobę i zaczęli podnosić wózek, podbiegła jeszcze kobieta i też pomogła. Pokonanie wszystkich schodów zajęła około 15-20 sekund. 
 Jestem bardzo wdzięczna tym ludziom za pomoc! Szkoda, że nie mogli tego zrobić pracownicy metra...

wtorek, 11 września 2012

 Parę dni robiąc sobie spacer po bliskiej Woli, próbowałam jechać po chodniku przy ulicy Mireckiego. Miałam spore problemy, ponieważ chodnik jest zwężony w miejscu gdzie są drzewa... lub były. Gdybym była tam sama musiałabym wrócić do początku chodnika i jechać po ulicy lub po drugiej stronie. Nie jestem za wycinaniem drzew, ale chodnik mógł być trochę większy i byłoby troszkę mniej miejsca dla samochodów, a w miejscu gdzie kiedyś było drzewo można położyć chodnik :) 


sobota, 8 września 2012

Jeżeli ktoś choć trochę chce pomóc innym ludziom, to nie jest to tak bardzo trudne, chociażby w kwestii podjazdu do sklepu. Dobrym przykładem na to są pawilony sklepowe przy ulicy Malczewskiego. Na 3 pawilony jest 13 lokali, z czego 4 mają podjazd, a jeden guzik dzięki któremu uzyska się pomoc w dostaniu się do niego.
 
Lokale, które są przystosowane
Przykłady lokali, które nie są przystosowane

Ktoś chciał dobrze, ale nie wyszło:) Podjazd jest, a dalej schodek.
 Można? Można :)

wtorek, 4 września 2012

Ostatnio miałam trochę mniej czasu, ale porobiłam kilka zdjęć i nakręciłam parę filmików, ale  nie wszystko na raz:) 


 Blok, w którym aktualnie mieszkam, od pewnego czasu jest przystosowany dla niepełnosprawnych. 
Na tyłach budynku zrobiono podjazd, ale najwyraźniej są osoby, które nie rozumieją, że jest dla niepełnosprawnych i nie powinno się go zastawiać. Rozumiem, że może nie było gdzie zaparkować w okolicy, czy może łatwiej było postawić samochód przy podjeździe i wnieść rzeczy do bloku, nie znam powodów, dla których ktoś postawił sobie tu samochód, ale można go postawić metr dalej i nie będzie się nikomu przeszkadzać. W każdym razie gratuluję pomysłu :/.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Chciałabym pochwalić się osobistym osiągnięciem:) Pierwsze kroki za mną! Trochę ściemniane, ale ważne, że do przodu :P. A to ma też wpływ na Kulawą Warszawę, bo może niedługo będzie znowu kręcona z innej perspektywy :)

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

 
 Tak w ramach tego, że ktoś nie pomyślał... Tuż przy stacji Warszawa Śródmieście podjazd  odpowiedni dla osób niepełnosprawnych i z większym bagażem, a na środku parasol i stolik. Nie można postawić takich rzeczy 2 metry dalej, tak, żeby każdy miał swobodne przejście? Trochę tego nie rozumiem...






A tak przy okazji, winda na stację od soboty nie działa...

czwartek, 23 sierpnia 2012

 Dla porównania nagrałam filmik w przychodni państwowej. Pamiętam ją z przed kilku lat i nie są to miłe wspomnienia. Mega długie kolejki, dużo schodów i wszyscy niemili. Tym razem było inaczej :) Kolejki podobno nadal są, ale na szczęście na nie nie trafiłam, jest nowa winda i podjazd dla niepełnosprawnych, a ludzie robią wrażenie bardziej życzliwych. Generalnie bardzo pozytywnie:)

wtorek, 21 sierpnia 2012

 Przychodnia prywatna kojarzy mi się z luksusem... chyba mogę tak to nazwać:). Nie trzeba czekać w kolejce, jest ładnie, czysto i ludzie są mili... ale kto by pomyślał, że nie jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych? Była w szoku, kiedy chciałam się dostać na pierwsze piętro i nie mogłam. Nawet jeden z lekarzy był pewien, że winda gdzieś jest, ale nie wiedział gdzie. Na szczęście ja byłam tylko osobą towarzyszącą, więc pomyślałam, że poczekam na dole i przy okazji skorzystam z toalety i tu kolejny szok - nie zmieściłam się w toalecie dla ON! 


 Zabawny jest wózek na pierwszym piętrze:)


Wakacje na razie skończyłam, więc będę się starać częściej wrzucać posty :)

czwartek, 16 sierpnia 2012

Jestem właśnie na wakacjach, ale w poniedziałek wracam :) Przed wyjazdem udało mi się jeszcze nagrać, ale niestety jeszcze nie zmontować, bardzo ciekawy materiał. Jedyne co mogę zdradzić to że jest to miejsce które powinno być przystosowane dla niepełnosprawnych i miałam niezły ubaw kiedy tam byłam. :)

Zazwyczaj nagrywam w biegu czyli w miejscach w których aktualnie jestem.  Może ktoś z Was ma jakiś pomysł gdzie nagrać filmik o miejscu które powinno być przystosowane a nie jest ? Może znacie jakieś miejsce gdzie każdy może się dostać i warto je pokazać ? :)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Ul. Wspólna 50.
Jechałam chodnikiem wzdłuż ulicy Wspólnej i nagle natrafiłam na schody. Przy schodach, jak widać na zdjęciu, jest zjazd, ale bardzo stromy, więc wolałam pojechać po ulicy pod prąd, niż wylądować twarzą na chodniku :) Jeżeli ktoś się nie boi, mógłby spróbować, ale jest jeszcze jeden ważny problem - czerwony podest przy wejściu do optyka, więc jeżeli nawet uda się pokonać zjazd bez nowych siniaków, można zatrzymać się na podwyższeniu. Ktoś z Was by się zdecydował?

czwartek, 9 sierpnia 2012

 Co prawda Euro 2012 już się skończyło jakiś czas temu, ale ostatnio dostałam krótką relacje z meczu na Stadionie Narodowym. Po przeczytaniu mam wrażenie, że sama bym sobie tam nie poradziła.

"W dniu 21-06-2012 w Warszawie na Stadionie Narodowym odbył się mecz Ćwierćfinałowy mecz EURO 2012 pomiędzy Portugalią a Czechami, na którym byłem wraz z moim rehabilitantem Rafałem. Ponieważ umówiliśmy się pod Stadionem Narodowym na dwie godziny przed meczem (pod stadion podjechałem zamówionym przeze mnie transportem bez żadnego problemu) to postanowiliśmy pojechać do sklepu aby nabyć napój bogów zwany potocznie piwem i wypić go przed pójściem na mecz :P Gdy zakończyliśmy delektowanie się boską ambrozją ruszyliśmy w stronę stadionu :)
 Dotarcie pod sam stadion nie stanowiło żadnego problemu (wolontariusze pomagali w dotarciu na stadion) natomiast specjalnie przygotowane parkingi dla ON wyłożone bardzo śliskimi, małymi kamieniami, bardzo utrudniały przejazd na wózku elektrycznym oraz ręcznym do drogi asfaltowej prowadzącej bezpośrednio w stronę stadionu. Na szczęście ja tym razem uniknąłem tego problemu ponieważ panowie z transportu wysadzili mnie już na tej asfaltowej drodze, ale na meczu Grecja –Polska sam miałem problem z przejechaniem ;)
 Ostatnia prosta droga asfaltowa do stadionu, tłum ludzi, ale nie miałem problemów z przedostaniem się. W końcu droga asfaltowa kończy się na schodach, skręcamy w lewo i zaczyna się tak jakby piaskowa droga, oczywiście pod górkę, wózki elektryczne wjeżdżają bez problemu, a przy wózku ręcznym może być potrzebna pomoc. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduję się kolejny podjazd (wyłożony kamieniami), ten jest zdecydowanie bardziej stromy od tego poprzedniego, wózki elektryczne pokonują go bez większych problemów (co najwyżej trzeba asekurować pojazd ON :P) natomiast już przy wózku ręcznym muszą pomagać co najmniej 2-3 osoby (wolontariusze udzielali pomocy) by wprowadzić wózek wraz z ON pod górę na poziom stadionu (przez to zjeżdżanie na dół też jest uciążliwe), na którym usytuowane są miejsca dla ON.
 Moje miejsce znajdowało się za bramką (w pierwszej połowie należącej do zawodników drużyny Portugalii) co sprawiało, że mecz oglądało się z zupełnie z innej perspektywy niż w telewizji, nie miało to jednak żadnego wpływu na pogorszenie jakości oglądalności tego widowiska :) Poza miejscem dla ON miałem też miejsce dla opiekuna (zwykłe krzesełko z rozkładanym siedziskiem takie samo jak dla pozostałych kibiców).
 Jeśli chodzi o toalety to są całkiem spore i bardzo dobrze przystosowane do potrzeb ON (tylko w jednej z toalet nie działało światło), jedynie ciężkie drzwi samej osobie niepełnosprawnej mogą sprawiać kłopot z ich otwarciem, ale jeśli jest się z opiekunem to nie ma problemu :) Opuszczenie stadionu po zakończeniu meczu nie sprawiło mi żadnej trudności, transport podjechał po mnie na parking i pojechałem z powrotem do domu :)"


środa, 8 sierpnia 2012

  Jadę sobie dziś rano na rehabilitację nie wyspana, zmęczona, ale z pozytywnym nastawieniem, a tu nagle przed szpitalem na podjeździe dla niepełnosprawnych widzę przypięty rower. Trzy razy próbowałam podjechać nie przycierając go i przy okazji siebie i powiem szczerze, że bardzo ciężko było, bo wielokrotnie zahaczałam o coś. Wreszcie, przycierając sobie wózek o barierkę, przejechałam. Ja rozumiem, że można parkować tak, że się nie zauważy, nie pomyśli i ciężko czasami przejść, ale na podjeździe dla niepełnosprawnych?!  Zostawiłam liścik, który mam nadzieję, sprawi, że następnym razem ta osoba pomyśli zanim przypnie tu rower :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Druga część mojej wyprawy na most Gdański :) Jak widać, to miejsce zdecydowanie nie jest przystosowane dla niepełnosprawnych. Jeszcze raz dziękuję Martynie:)


piątek, 3 sierpnia 2012

 Tak, jak już pisałam, nagrywałam materiał na moście Gdańskim, gdzie powstał pomysł stworzenia tego bloga. Sprawdziłam jak tam się dostać z obu stron Wisły, ale ze względu na dużą ilość materiału postanowiłam opublikować go w kilku częściach :). Bardzo dziękuję Martynie, która pomagała mi przy nagraniu poprzedniego, tego oraz następnego filmiku, który opublikuję :) i zapraszam do polubienia jej strony na facebook'u 1% dla forsycji



Aaa! I moja pierwsza jazda tramwajem na wózku :P

wtorek, 31 lipca 2012

 Byłam na Dworcu Warszawa Gdańska i zastanawiam się, jak to się dzieje, że taki mały dworzec jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych, a wschodni, zachodni i centralny nie. Jakbym chciała się do czegoś przyczepić, to tylko do tego, że przy pierwszych toaletach nie ma informacji gdzie jest przystosowana dla ON:).

piątek, 27 lipca 2012

 Nakręciłam trochę materiału, ale montować będę w przyszłym tygodniu, bo robię sobie bardzo krótkie wakacje :). Pokaże wreszcie, gdzie powstał pomysł stworzenia tego bloga, czyli most Gdański i kilka innych miejsc :). Ale to później...

 W ostatnim czasie natknęłam się na taką małą przeszkodę w postaci robotników, a raczej tego, że nie przyszło im do głowy, że może być osoba niepełnosprawna, która może chciałaby iść/jechać po chodniku. Panowie postawili sobie samochód na środku chodnika i robili coś przy kanalizacji. Oczywiście rozumiem to, że musieli tam stanąć, ale nie na samym środku! Zapewniam, że ja nie mogłam inaczej niż po ulicy, a krawężnik też nie był tam niski, więc trochę niebezpiecznie. Kiedy zwróciłam na to uwagę, przestawili samochód. Bardzo miło z ich strony, ale czy nie można tak od razu?
 
  Teraz mam dobrą wiadomość - winda pod rondem Dmowskiego, która była nieczynna z powodu dewastacji (była na jednym filmiku i pisałam w jednym poście) działa :). Zauważyłam to już jakiś czas temu, ale zapomniałam o tym napisać:)





 Muszę się jeszcze czymś podzielić - dziś zaczęłam rehabilitację, więc mam nadzieję, że niedługo znowu nakręcę jakiś filmik chodząc o kulach :D