czwartek, 31 maja 2012

Jest logo:D Bardzo dziękuję Aleksandrze Basandowskiej:) Dziewczyna ma super pomysły i talent :)


Jeżeli ktoś z Was ma jakiś fajny pomysł, np. gdzie nagrać filmik, jak rozreklamować akcję albo nie ma pomysły, ale chciałby jakoś pomóc, piszcie:) 

wtorek, 29 maja 2012


 Dziś jechałam przez rondo Dmowskiego i przy okazji sprawdziłam windy, które wczoraj nie działały. Jedna już działa :) ! Szkoda, że nie można bylo po prostu powiedzieć "Dziękuję, zajmiemy się tym", albo coś w tym stylu.

Niestety winda przy rotundzie dalej nie działa, a ochrona chyba myśli, że wywieszenie informacji wystarczy :/


 (wybaczcie mi jakość tych zdjęć)

poniedziałek, 28 maja 2012

I się zdenerwowałam. Rondo Dmowskiego w samym centrum miasta, które zna każdy i każdy chciałby czasami przedostać się na drugą stronę. Całkiem niedawno zainstalowano tam nowe windy i było już o nich słychać, ponieważ przestały działać. Ochrona tłumaczy się wandalami, ale czy nie od tego jest ochrona, żeby chronić?

niedziela, 27 maja 2012

 Byłam wczoraj na otwarciu studia tatuażu z bardzo rożnymi ludźmi i nie znałam każdego, ale wszyscy byli bardzo pozytywni i pomocni:) Po oficjalnej części poszliśmy do knajpy na pl. Zbawiciela. Niestety lokal nawet w najmniejszym stopniu nie jest przystosowany dla niepełnosprawnych, ale dzięki pomocy wielu osób, nawet tych, których nie znałam, radziłam sobie bez większych problemów:) Kupa śmiechu, dużo zabawy:)

 Rozmawiałam ze znajomymi, którzy popierali tę akcję, pytali co będzie dalej, podsuwali nowe pomysły:) Super! Im więcej, tym lepiej :). 
 Była też sytuacja, która początkowo nie była dla mnie zbyt miła. Była długa kolejka do toalety, więc podeszłam do pierwszej dziewczyny i zapytałam, czy mogę wejść przed nią, bo nogi
mi niedomagają i ciężko mi się stoi. Przewróciła oczami, ale zgodziła się. Naprawdę rozumiem ją. Dziewczyna o kulach na imprezie chce się wbić w kolejkę, kiedy ona też musiała już trochę postać. Usłyszała moją rozmowę z kolega o tym, ze nogi mi się trzęsą i ledwo stoję i skomentowała: "Było trzeba zostać w domu". Zapytałam, czy do końca życia mam zostać w domu, bo mogę tak mieć na stałe albo jeździć na wózku. Kiedy wyszłam, powiedziała "jestem głupia, przepraszam, nie wiedziałam" (użyła innych słów, ale są niecenzuralne :P ). Uśmiechnęłam się, bo tak naprawdę nic się nie stało, ale mimo wszystko jej komentarz zapadł mi w pamięć. 

Chciałabym, żeby ludzie nie myśleli, że jeśli ktoś chodzi o kulach, to znaczy, że na 100% się połamał, albo skręcił kostkę, tylko może to być coś poważniejszego. Wiem, że nie każdy widzi od razu różnicę w sposobie chodzenia. 

Z tego co wiem, wiele osób ma wyrzuty sumienia, po tym jak powie coś nieodpowiedniego do inwalidy. 

Dziewczyno z kolejki, jeśli to kiedyś przeczytasz, wiedz, że nie mam do Ciebie pretensji:) 

sobota, 26 maja 2012

Kładki! Nigdy ich nie lubiłam, a musiałam często ich używać, ale teraz to już nie musi być problem. Taki przykład ulicy, na której jeszcze parę lat temu były nieprzystosowane kładki, a teraz to się zmieniło:)


piątek, 25 maja 2012

Imprezą masową jest impreza sportowa, artystyczna lub rozrywkowa. Dziś byłam na jednej z takich imprez - Juwenaliach uczelni UKSW. Przejrzałam kilka stron o tej imprezie i nie znalazłam, żadnej informacji o osobach niepełnosprawnych. Może nie ma tam ani jednej takiej osoby? Wątpię. Jak pewnie wiecie na taką imprezę może iść każdy. Dobra zabawa, muzyczka, dużo młodych ludzi, wszyscy bardzo pomocni i mili (przynajmniej tylko na takich trafiłam :) ). Jak to czasami bywa, są chwile kiedy trzeba skorzystać z toalety:) i zaczęło się poszukiwanie tak zwanego toika dla inwalidy. Trafiłam na rząd 10-15 takich przenośnych toalet, ale żadna nie była odpowiednia (przynajmniej takiej nie znalazłam), a zapewniam, że takie istnieją:) 

MAM TAKĄ MALUTKĄ PROŚBĘ DO ORGANIZATORÓW TAKICH AKCJI:
PROSZĘ, PAMIĘTAJCIE O OSOBACH NIEPEŁNOSPRAWNYCH!
jedna odpowiednia przenośna toaleta w rzędzie 15 "zwyklych" powinna wystarczyć:)

Co prawda, juwenalia już się kończą, ale może na tych kilka ostatnich imprez uda się zorganizować toalety dla wszystkich:)

czwartek, 24 maja 2012

 Poznałam dziś cudownego człowieka. Pan, który od wielu lat jeździ na wózku. Jest niesamowicie wesoły, ciągle się uśmiecha i żartuje :). Rozmawialiśmy bardzo długo i tematy się nie kończyły, od spraw ogólnych po bardzo prywatne. Kiedyś może uda mi się go namówić na wywiad, albo może sam będzie chciał nagrać jakiś filmik :). Powiedział mi o kilku rzeczach, o których nie wiedziałam, albo nad którymi się zastanawiałam, ale nawet nie wiedziałam gdzie szukać odpowiedzi. Mężczyzna bardzo otwarty i przyjazny, a do tego przystojny:P.
 Wiecie, że przy trasie W-Z jest winda, która prowadzi pod Kolumnę Zygmunta? Ja bardzo rzadko tam bywam i może dlatego nie zwróciłam uwagi, ale WAŻNE, ŻE JEST:) 

wtorek, 22 maja 2012


 Słyszeliście kiedyś o przepisach, które mówią o tym, że osoba z widoczną niepełnosprawnością może przejść przez ulicę w miejscu nieoznakowanym i kierowca ma obowiązek się zatrzymać?
Pytałam wśród znajomych i rodziny, ludzi w rożnym wieku i z rożnym stażem za kierownicą. Wyobraźcie sobie, że tylko moja siostra (właśnie od niej się dowiedziałam) wiedziała o istnieniu tego przepisu.
Zabawne, prawda? Jest świeżynką w tej kwestii i tak naprawdę tylko dlatego wiedziała. Mowa o takich rzeczach była na samym początku kursy na prawo jazdy, wiec nie dziwi mnie fakt, że nikt o tym nie pamięta. Podam konkretny artykuł, żeby nie było, ze ściemniam :)

Kodeks ruchu drogowego 

Art. 26. 7. W razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia.

 Oczywiście każda pytana osoba, powiedziała, że zatrzymałaby się gdyby zobaczyła osobę niepełnosprawną, próbującą przedostać się przez ulicę. Jednak wynikałoby to nie z przepisów, a dlatego, że byłoby to dla nich LOGICZNE! Dlatego ich wszystkich uwielbiam :)
Wczoraj był bardzo ciepły dzień. Prawdopodobnie większość to cieszy i mnie prawdopodobnie też kiedyś cieszyło:) Niestety obecnie jest tak, że czasami jest ZA CIEPŁO i wczoraj tak właśnie było, może dlatego się tak rozgadałam ;) A tak na poważnie, kiedyś jeden z lekarzy powiedział mi, że w "gorsze" dla mnie dni, mam korzystać z wózka inwalidzkiego, albo jeżeli wiem, ze będę musiała dużo chodzić lub stać. Czy upalny dzień, w czasie którego nie jestem w stanie dużo przejść i aż czuje jak mózg mi pulsuje, można uznać za taki dzień? Chyba tak. Rano byłam z przyjaciółką na zakupach i nakręciłam trochę z perspektywy osoby na wózku, ale ze względu na jakoś materiału, nie mogę tego opublikować. Mam za to filmik, z czasu kiedy temperatura trochę już opadła i nawet dało się oddychać. Dużo pozytywów, trochę negatywów, a na pewno dożo uśmiechu na twarzy :D

poniedziałek, 21 maja 2012

Montuję kolejne filmiki, jak się wyrobię, to dziś wieczorem jakiś opublikuję:) Może ktoś z Was chce, żebym pokazała jakieś konkretne bariery architektoniczne? Albo jakąś trasę, którą  musicie codziennie pokonać i sprawia Wam to trudność? A może znacie fajne miejsce, które jest dla każdego i warto, żeby osoby niepełnosprawne o nim wiedziały? Miłego dnia :)

niedziela, 20 maja 2012

Jeszcze jeden filmik o podziemiach przy dworcu centralnym. Przejście dołem jest jedyny bezpieczny sposób na pokonanie skrzyżowania Al. Jana Pawła II i Al. Jerozolimskich, ale nie dostępny dla każdego.

Ciekawe, czy od czasu nagrania coś się zmieniło. Zobaczcie, bo warto.

Czy zwróciliście kiedyś uwagę na osoby niepełnosprawne na Dworcu Centralnym, albo w jego okolicy? A może po prostu ich tam nie ma, bo nie mogą się tam dostać?
Czy uważacie, że takie miejsce jak brzeg Wisły, gdzie latem przebywa bardzo dużo osób w różnym wieku, nie musi być przystosowany dla niepełnosprawnych? Nagrałam filmik, w którym pokazuję miejsce gdzie można podjechać na wózku i podejść o kulach, ale nie nad sam brzeg i niestety jest mało miejsc gdzie jesteśmy wstanie dotrzeć bez pomocy.

Mam na imię Iza i mam 23 lata. Na początku 2008 roku miałam pierwszy rzut stwardnienia rozsianego, a od pół roku chodzę o kulach, ponieważ moje nogi nie chcą ze mną współpracować. Kluczowym momentem był problem z zejściem z Mostu Gdańskiego. Wtedy doszło do mnie, że Warszawa nie jest przystosowana dla niepełnosprawnych! Kiedyś nagram filmik z tego miejsca i pokaże Wam:) Prowadząc tego bloga chcę pokazać miejsca, które są lub nie są przystosowane dla wszystkich. Będę publikować posty, filmy i zdjecia na tym blogu, na facebook'u i przesyłać do ratusza tak długo, aż razem zmienimy Warszawę. Chcę też pokazać osoby, które mimo swojej niepełnosprawnosci pokazują, że niepełnosprawność to nie koniec świata.