wtorek, 28 sierpnia 2012

Chciałabym pochwalić się osobistym osiągnięciem:) Pierwsze kroki za mną! Trochę ściemniane, ale ważne, że do przodu :P. A to ma też wpływ na Kulawą Warszawę, bo może niedługo będzie znowu kręcona z innej perspektywy :)

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

 
 Tak w ramach tego, że ktoś nie pomyślał... Tuż przy stacji Warszawa Śródmieście podjazd  odpowiedni dla osób niepełnosprawnych i z większym bagażem, a na środku parasol i stolik. Nie można postawić takich rzeczy 2 metry dalej, tak, żeby każdy miał swobodne przejście? Trochę tego nie rozumiem...






A tak przy okazji, winda na stację od soboty nie działa...

czwartek, 23 sierpnia 2012

 Dla porównania nagrałam filmik w przychodni państwowej. Pamiętam ją z przed kilku lat i nie są to miłe wspomnienia. Mega długie kolejki, dużo schodów i wszyscy niemili. Tym razem było inaczej :) Kolejki podobno nadal są, ale na szczęście na nie nie trafiłam, jest nowa winda i podjazd dla niepełnosprawnych, a ludzie robią wrażenie bardziej życzliwych. Generalnie bardzo pozytywnie:)

wtorek, 21 sierpnia 2012

 Przychodnia prywatna kojarzy mi się z luksusem... chyba mogę tak to nazwać:). Nie trzeba czekać w kolejce, jest ładnie, czysto i ludzie są mili... ale kto by pomyślał, że nie jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych? Była w szoku, kiedy chciałam się dostać na pierwsze piętro i nie mogłam. Nawet jeden z lekarzy był pewien, że winda gdzieś jest, ale nie wiedział gdzie. Na szczęście ja byłam tylko osobą towarzyszącą, więc pomyślałam, że poczekam na dole i przy okazji skorzystam z toalety i tu kolejny szok - nie zmieściłam się w toalecie dla ON! 


 Zabawny jest wózek na pierwszym piętrze:)


Wakacje na razie skończyłam, więc będę się starać częściej wrzucać posty :)

czwartek, 16 sierpnia 2012

Jestem właśnie na wakacjach, ale w poniedziałek wracam :) Przed wyjazdem udało mi się jeszcze nagrać, ale niestety jeszcze nie zmontować, bardzo ciekawy materiał. Jedyne co mogę zdradzić to że jest to miejsce które powinno być przystosowane dla niepełnosprawnych i miałam niezły ubaw kiedy tam byłam. :)

Zazwyczaj nagrywam w biegu czyli w miejscach w których aktualnie jestem.  Może ktoś z Was ma jakiś pomysł gdzie nagrać filmik o miejscu które powinno być przystosowane a nie jest ? Może znacie jakieś miejsce gdzie każdy może się dostać i warto je pokazać ? :)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Ul. Wspólna 50.
Jechałam chodnikiem wzdłuż ulicy Wspólnej i nagle natrafiłam na schody. Przy schodach, jak widać na zdjęciu, jest zjazd, ale bardzo stromy, więc wolałam pojechać po ulicy pod prąd, niż wylądować twarzą na chodniku :) Jeżeli ktoś się nie boi, mógłby spróbować, ale jest jeszcze jeden ważny problem - czerwony podest przy wejściu do optyka, więc jeżeli nawet uda się pokonać zjazd bez nowych siniaków, można zatrzymać się na podwyższeniu. Ktoś z Was by się zdecydował?

czwartek, 9 sierpnia 2012

 Co prawda Euro 2012 już się skończyło jakiś czas temu, ale ostatnio dostałam krótką relacje z meczu na Stadionie Narodowym. Po przeczytaniu mam wrażenie, że sama bym sobie tam nie poradziła.

"W dniu 21-06-2012 w Warszawie na Stadionie Narodowym odbył się mecz Ćwierćfinałowy mecz EURO 2012 pomiędzy Portugalią a Czechami, na którym byłem wraz z moim rehabilitantem Rafałem. Ponieważ umówiliśmy się pod Stadionem Narodowym na dwie godziny przed meczem (pod stadion podjechałem zamówionym przeze mnie transportem bez żadnego problemu) to postanowiliśmy pojechać do sklepu aby nabyć napój bogów zwany potocznie piwem i wypić go przed pójściem na mecz :P Gdy zakończyliśmy delektowanie się boską ambrozją ruszyliśmy w stronę stadionu :)
 Dotarcie pod sam stadion nie stanowiło żadnego problemu (wolontariusze pomagali w dotarciu na stadion) natomiast specjalnie przygotowane parkingi dla ON wyłożone bardzo śliskimi, małymi kamieniami, bardzo utrudniały przejazd na wózku elektrycznym oraz ręcznym do drogi asfaltowej prowadzącej bezpośrednio w stronę stadionu. Na szczęście ja tym razem uniknąłem tego problemu ponieważ panowie z transportu wysadzili mnie już na tej asfaltowej drodze, ale na meczu Grecja –Polska sam miałem problem z przejechaniem ;)
 Ostatnia prosta droga asfaltowa do stadionu, tłum ludzi, ale nie miałem problemów z przedostaniem się. W końcu droga asfaltowa kończy się na schodach, skręcamy w lewo i zaczyna się tak jakby piaskowa droga, oczywiście pod górkę, wózki elektryczne wjeżdżają bez problemu, a przy wózku ręcznym może być potrzebna pomoc. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduję się kolejny podjazd (wyłożony kamieniami), ten jest zdecydowanie bardziej stromy od tego poprzedniego, wózki elektryczne pokonują go bez większych problemów (co najwyżej trzeba asekurować pojazd ON :P) natomiast już przy wózku ręcznym muszą pomagać co najmniej 2-3 osoby (wolontariusze udzielali pomocy) by wprowadzić wózek wraz z ON pod górę na poziom stadionu (przez to zjeżdżanie na dół też jest uciążliwe), na którym usytuowane są miejsca dla ON.
 Moje miejsce znajdowało się za bramką (w pierwszej połowie należącej do zawodników drużyny Portugalii) co sprawiało, że mecz oglądało się z zupełnie z innej perspektywy niż w telewizji, nie miało to jednak żadnego wpływu na pogorszenie jakości oglądalności tego widowiska :) Poza miejscem dla ON miałem też miejsce dla opiekuna (zwykłe krzesełko z rozkładanym siedziskiem takie samo jak dla pozostałych kibiców).
 Jeśli chodzi o toalety to są całkiem spore i bardzo dobrze przystosowane do potrzeb ON (tylko w jednej z toalet nie działało światło), jedynie ciężkie drzwi samej osobie niepełnosprawnej mogą sprawiać kłopot z ich otwarciem, ale jeśli jest się z opiekunem to nie ma problemu :) Opuszczenie stadionu po zakończeniu meczu nie sprawiło mi żadnej trudności, transport podjechał po mnie na parking i pojechałem z powrotem do domu :)"


środa, 8 sierpnia 2012

  Jadę sobie dziś rano na rehabilitację nie wyspana, zmęczona, ale z pozytywnym nastawieniem, a tu nagle przed szpitalem na podjeździe dla niepełnosprawnych widzę przypięty rower. Trzy razy próbowałam podjechać nie przycierając go i przy okazji siebie i powiem szczerze, że bardzo ciężko było, bo wielokrotnie zahaczałam o coś. Wreszcie, przycierając sobie wózek o barierkę, przejechałam. Ja rozumiem, że można parkować tak, że się nie zauważy, nie pomyśli i ciężko czasami przejść, ale na podjeździe dla niepełnosprawnych?!  Zostawiłam liścik, który mam nadzieję, sprawi, że następnym razem ta osoba pomyśli zanim przypnie tu rower :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Druga część mojej wyprawy na most Gdański :) Jak widać, to miejsce zdecydowanie nie jest przystosowane dla niepełnosprawnych. Jeszcze raz dziękuję Martynie:)


piątek, 3 sierpnia 2012

 Tak, jak już pisałam, nagrywałam materiał na moście Gdańskim, gdzie powstał pomysł stworzenia tego bloga. Sprawdziłam jak tam się dostać z obu stron Wisły, ale ze względu na dużą ilość materiału postanowiłam opublikować go w kilku częściach :). Bardzo dziękuję Martynie, która pomagała mi przy nagraniu poprzedniego, tego oraz następnego filmiku, który opublikuję :) i zapraszam do polubienia jej strony na facebook'u 1% dla forsycji



Aaa! I moja pierwsza jazda tramwajem na wózku :P