piątek, 13 grudnia 2013

Mój tata, wielki fan Kulawej Warszawy, powiedział mi wczoraj, że zaniedbuję bloga i zrobiło mi się trochę głupio:( Będę starała się pisać tu więcej.

Już od dawna myślałam o tym, jak sobie poradzę znowu zimą, szczególnie kiedy musiałabym pojechać na jakieś spotkanie, na rugby, czy gdziekolwiek indziej. Oczywiście proste rozwiązanie - prawo jazdy i przystosowany samochód. I tu wydawałoby się duży problem... gdzie można skończyć kurs, ile to wszystko kosztuje i jeszcze to nieszczęsne oprzyrządowanie w samochodzie.. A teraz już mam za sobą 14 godzin jazd i przystosowanie samochodu! Nie oszukujmy się, trzeba wydać trochę kasy na to, ale w większości mogą sfinansować różne fundacje! Ja na przykład skorzystałam z pomocy Stowarzyszenia SPiNKa, nie tylko finansowej, ale także dzięki nim nie musiałam szukać firmy, która zrobi odpowiednie oprzyrządowanie do samochodu i szkoły nauki jazdy. Ja skorzystałam z usług firmy CEBRON i Szkoły Nauki Jazdy KOSMOS (Ty też możesz). Ale oczywiście jest tego dużo więcej, np. FUNDACJA AKTYWNEJ REHABILITACJI dofinansowuje kurs dla osób niepełnosprawnych nieaktywnych zawodowo :)

środa, 11 grudnia 2013

Od czasu do czasu na fanpage'u Kulawej pojawiają się zdjęcia ze szkoleń, które prowadzę z Fundacją Polska Bez Barier i Fundacja Kultury Bez Barier, mówiłam o nich w wywiadach, ale właściwie chyba nigdy nie pisałam o tym na blogu :) Nadszedł ten dzień, ta chwila, w której właśnie napiszę o co w ogóle chodzi :)


 Kiedyś dowiedziałam się, że Fundacja Polska Bez Barier i Fundacja Kultury Bez Barier organizują pewne szkolenie, a że lubimy się bardzo, zapytałam, czy mogę wziąć udział, tak z czystej ciekawości. I tak zaczęłam prowadzić z nimi szkolenia :) Ich ogromne doświadczenie i moje już nie najmniejsze, tworzą coś naprawdę fajnego i teraz mamy już sporo wspólnych szkoleń, ale jeszcze więcej przed nami. Już nie będę wdawać się w szczegóły, gdzie i kiedy, ale uwierzcie mi, trochę tego jest :) To czym chyba możemy się pochwali, to jesteśmy w trakcie szkoleń dla wszystkich miejskich teatrów w Warszawie, ostatnio Urząd Transportu Kolejowego, a dziś szkolenie dla pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jak wyglądają nasze szkolenia?
No cóż... są świetne;) a tak na serio, ja i Fundacja Polska Bez Barier głównie zajmujemy się częścią o osobach z niepełnosprawnością ruchową, a Fundacja Kultury Bez Barier niepełnosprawnościami sensorycznymi. Szkolenia zazwyczaj kojarzą się z nudnym wykładem, ewentualnie pracą w grupach... ale my jakoś tak nie potrafimy:) Ponieważ każdy z nas ma podobne podejście, staramy się o poważnych rzeczach mówić z dystansem, więc czasami jest dużo śmiechu :) Osobiście moją ulubioną częścią jest praktyka, więc sadzamy uczestników na wózkach, dajemy kule, zakładamy na nogi ortezy i w drogę. Pokonanie samodzielnie nawet najmniejszego krawężnika otwiera oczy, próba chodzenia z usztywnionymi nogami, o kulach, nagle okazuje się trudna i na twarzach widać, jak bardzo chce się wszystko zmieniać dla dostępności, po to by służyło wszystkim. Mimo, że 6-8 godzin szkolenia może być trochę męczące, szczególnie kiedy się dużo gada, trudno się nie uśmiechać po takim dniu :)

sobota, 23 listopada 2013

Wreszcie podsumuję nasze spacery po warszawskich biurach poselskich, nasze, czyli z Maćkiem Augustyniakiem z Fundacji Polska Bez Barier :)

 Założenie było proste - wchodzimy do biur i sprawdzamy cztery podstawowe rzeczy:

Dostępność dla wózków - dlaczego dla wózków? chodzi o schody i stopnie. Jeżeli można wejść na wózku, to wszyscy mogą wejść.
Dostępna toaleta - przystosowane toalety dostępne dla osób niepełnosprawnych ruchowo
Udogodnienia dla niewidomych - kontrasty, ścieżki
Udogodnienia dla niesłyszących/niedosłyszących -pętla indukcyjna, tłumacz języka migowego

Najczęstszym problemem było wejście do środka, w większości przypadków po prostu musiałam zostać na zewnątrz. Ja mogłam  wejść tylko do trzech biur... Niestety toaleta nie była dostępna w żadnym.

Jeżeli chodzi o udogodnienia dla osób słabowidzących/niewidomych, to chyba nawet nikomu by do głowy nie przyszło, że można coś zrobić...

Kiedy pytaliśmy o pętle indukcyjną, to wszyscy robili wielkie oczy i nie dziwie się:) ale już tłumacz języka migowego, to nic dziwnego, więc trochę szkoda, że reakcja była podobno i najczęściej słyszeliśmy, że nie ma takiej potrzeby.

 "Tacy ludzie do nas nie przychodzą" usłyszeliśmy od jednej z osób....


Żeby nie było, tragedii nie ma, ale też dobrze nie jest. Są biura bardziej i mniej przystosowane.






Teraz pewnie większość z Was zastanawia się "ale po co? Przecież można się umówić po za biurem, w miejscu przystosowanym. A w ogóle kto by przyszedł do biura poselskiego?". Oczywiście nie chodzi o to, że nagle wszystkie osoby niepełnosprawne będą chciały przychodzić do swoich posłów, ale czy posłowie zakładają, że nigdy nie będą chcieli zatrudnić osoby niepełnosprawnej?

środa, 30 października 2013

Mam prawo się denerwować? Oczywiście, że mam! Szczególnie kiedy jest powód :)

 Powodem mojego dzisiejszego zdenerwowania, jest to, że gdyby nie reakcja ludzi jadących ze mną tramwajem, to mogłabym przejechać połowę trasy linii nr 35, a chciałam tylko 3 przystanki. Wsiadłam na  Hożej, gdzie wysokość przystanku jest prawie taka sama, jak podłogi, więc nie potrzebowałam platformy. Chciałam wysiąść pod domem. Tak jestem "uparta", że nawet nacisnęłam przycisk, żeby wysunęła się platforma, bo tu różnica poziomów jest znacznie większa, ale wysiąść nie mogłam, a nawet nie otworzyły się drzwi, a że głos mam donośny to krzyczę do kierowcy, żeby wysunął platformę i nic. Jedziemy dalej. Super, właśnie o tym marzyłam, pojechać dalej zamiast wysiąść w miejscu, które najbardziej mi odpowiada :/ Na następnym przystanku dopiero interwencja innych pasażerów pomogła. Można sobie pomyśleć, że skoro mam całkiem sprawne ręce, to mogę sobie wrócić na piechotę i nie ma problemu. NIE! Problem jest! Maszynista nie zwrócił uwagi na to, że ludzie odchodzą od drugich drzwi, gdzie powinna się wysunąć platforma, a przede wszystkich, że naciskam guzik, który daje mu znać, że osoba na wózku chce wysiąść. Tak, zdenerwowałam się, bo miałam powód! 
 A ZTM twierdzi, że kierowcy są szkoleni i wiedzą jak pomóc osobie niepełnosprawnej, a w tym przypadku wystarczyłaby czujność i reakcja...

poniedziałek, 28 października 2013

 Trochę nieprzytomna ustawiałam sobie wczoraj budzik, więc nastawiłam go na zdecydowanie zbyt wczesną godzinę, ale dzięki temu mam czas, żeby z samego rana napisać posta:)

 Chodząc ostatnio z Maćkiem Augustyniakiem z Fundacji Polska Bez Barier w różne miejsca takie jak np. Urzędy Miasta (ale nie tylko), zaczęliśmy coraz bardziej zastanawiać się nad tym jak są wydawane publiczne pieniądze, a osoba z niepełnosprawnością nie może z tego skorzystać. Konkretniej...  na początku chcemy przyjrzeć się, czy i jak są przystosowane biura poselskie. "(...)rozpoczynamy serię działań na rzecz zmian w regulaminie Sejmu dot. wymagań w zakresie dostępności biur poselskich.
Wszystkie mają jeden wspólny cel: wyeliminowanie sytuacji, kiedy wyborca z niepełnosprawnością nie może dostać się do lokalu wynajmowanego za jego pieniądze i swobodnie porozmawiać.
Chcemy, żeby począwszy od nowej kadencji Sejmu biuro każdego posła było w pełni dostosowane do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami."

 Mimo, że informacja o akcji pojawiła się w późnych godzina wieczornych, mamy już odzew od kilku organizacji, które chcą przyłączyć się do nas, więc widać, że nie tylko nam to przeszkadza. Zachęcam do poparcia i wzięcia udziału w wydarzeniu na facebooku, gdzie po każdej wycieczce będziemy wrzucać zdjęcia :) Każda pomoc mile widziana i piszcie śmiało:)
Pomysłodawcą akcji jest Maciek Augustyniak, Fundacja Polska Bez Barier :)

sobota, 19 października 2013


 Od paru miesięcy chcę oddać na cele charytatywne nagrody, które dostałam. Nie jest ich dużo, bo właściwie doszłam tylko do finału jednego konkursu :) W każdym razie wczoraj poznałam mamę chorego Michałka, który potrzebuje operacji i od paru miesięcy jest prowadzona akcja zbierania na nią pieniędzy i Kulawa Warszawa się do niej przyłącza! Przekazałam biżuterię na aukcję, która ruszy za jakiś czas, ale już dziś chciałabym Was zaprosić na koncert charytatywny, który odbędzie się jutro od 18:00 w Hard Rock Cafe (Złota 59)! Niestety miejsce nie jest przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową, ale można się dostać tam bez problemu w godzinach otwarcia Złotych Tarasów.

Zapraszam też na stronę www.facebook.com/ZbieramyDlaMiska, gdzie możecie poczytać o Michałku i sprawdzić jak pomóc. Udostępniajcie i zapraszajcie znajomych!

środa, 16 października 2013

I pismo do ZDM wysłane.

Może najpierw wytłumaczę o co chodzi :) Wczoraj byłam na spacerze z Amelią (naszym psiakiem) i trafiłyśmy na ul. Elektoralną.  Stary, zniszczony chodnik i nieobniżone krawężniki bardzo wydłużają drogę i po prostu męczą, więc właśnie wysłałam pismo z prośbą o wyremontowanie chodników w tym miejscu (było trochę więcej zdjęć :) )



16.10.2013 r., Warszawa

Do Zarządu Dróg Miejskich
Ul. Chmielna 120
00-801 Warszawa



Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o wyremontowanie chodnika wzdłuż ul. Elektoralnej oraz obniżenie krawężników przy przejściach dla pieszych.
                Jako osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku inwalidzkim na własnej skórze odczuwam wszystkie bariery architektoniczne napotkane na mojej drodze. Chciałabym zwrócić Państwa uwagę na ul. Elektoralną, ponieważ chodniki przy tej ulicy są stare i zniszczone, co sprawia problemy w przemieszczaniu się osobom niepełnosprawnym ruchowo. Jednocześnie chciałabym zauważyć, iż znajdują się tam jeszcze nieobniżone krawężniki przy przejściach dla pieszych, co dla wielu osób jest trudne lub nawet niemożliwe do pokonania. Dla upewnienia Państwa o potrzebie remontu załączam przykładowe zdjęcia chodnika oraz przejść dla pieszych.










Przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu z al. Jana Pawła II



Przejście przy drodze wewnętrznej.


Przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu z ul. Orlą



Przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu z ul. Przechodnią.


            Mam nadzieję, że rozpatrzą Państwo pozytywnie moją prośbę i w krótkim czasie się to zmieni, szczególnie zwracając uwagę na fakt, iż na tej ulicy znajduje się między innymi Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki (ul. Elektoralna 12), które jest przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Z poważaniem,

KulawaWarszawa.pl

piątek, 11 października 2013

 Ten z Was, kto śledzi Kulawą na facebooku już, wie że byłam dziś Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy na ul. Kredytowej 3. Poszłam zapłacić za kartę parkingową dla osób niepełnosprawnych. Tak, moglam zrobić to przez internet, ale nie mam drukarki, żeby wydrukować potwierdzenie. Tak, mogłam zapłacić na poczcie, ale nie mam nadprogramowej kasy nawet na wykonanie przelewu na poczcie. Z resztą dlaczego mam iść na pocztę skoro mam bliżej do urzędu?!  I tu sie zaczęły schody i to dosłownie. Przyszłam pod urząd i zastanawiam sie jak wejść, bo są dwa schodki w górę. Znalazłam jakiś przycisk... Hmmm... Właściwie nie wiem do czego był, bo nie był oznaczony, ale domyslilam sie, ze może właśnie po to, żeby poinformować, że chce się wejść. Naciskam, czekam i nic. Szukam innego wejścia, oczywiscie nie ma.. To dzwonię jeszcze raz, a pare minut pózniej znowu i nic. Ludzie, którzy przechodzą obok pytają czy pomóc, ale ja wierze w urząd miasta, więc czekam. W miedzy czasie szukam w internecie nr telefonu do urzędu, jakiś znalazłam, ale właściwie nie wiem czy dobrze dzwoniłam, bo nikt nie odebrał.  Po 20 minutach przed drzwiami znudziło mi czekanie, więc zgodziłam sie na udzielenie mi pomocy, przez pana taksówkarza. Generalnie nie lubie jak ktoś obcy i nieprzeszkolony próbuje mi pomoc, bo mogę wylecieć z wózka na ziemie, więc wolałabym tego uniknąć.

 Wchodzimy do środka, a tam kolejne schody, ale tym razem wiecej. Jest też platforma przyschodowa, ale nie ma kluczyka, więc poprosiłam jeszcze o pomoc w zawołaniu kogokolwiek, żeby uruchomił ją. Przyszło dwóch panów z ochrony i starali sie ogarnąć jak to działa, były problemy, ale udało sie, ale żeby wejść na platformę musiałam wyjść i jeszcze raz wejść przez drzwi obok. Pięknie podziekowałam za pomoc i poszłam zapłacić do kasy.

 Szybko i sprawnie, a później chciałam wejść do łazienki. Pani z okienka wysłała mnie do najbliższej łazienki, pan ochroniarz potwierdził, ale to była nie przystosowana toaleta. Przeszłam jakimiś korytarzami i trafiłam. Damska toaletę dla niepełnosprawnych, ale żeby było zabawniej męskiej przystosowanej już nie ma:) byłam trochę przerażona, bo kiedy opadłam się o barierkę (na szczęście nie całym ciężarem, jak to się robi pod czas przesiadania), częściowo wyrwałam ją ze ściany.. Nic by się nie stało, gdyby była odpowiednio przymocowana. Suszenie rąk to też było ciekawe doznanie... Orzeźwiające... Suszarka jest na takiej wysokości, że cała woda z rąk leciała na moja twarz!
 Potrzebowałam jeszcze pomocy przy wychodzenie z budynku, pan z ochrony nie wiedział jak to zrobić, ale nie winie go, bo pewnie nie został przedszkolny do tego (a powinien).

To teraz odniosę się do komentarza Pana Tomasza Pactwy: "Aby zapłacić za kartę parkingową nie ma konieczności udania się na kredytową do kasy urzędu (na zdjęciu), można do SCON (ul Andersa 5) dostarczyć dowód zapłaty (z poczty, z przelewów internetowych). Co do miejsca na kredytowej (na zdjęciu) jest tu monitoring ale w najbliższej przyszłości planowana jest instalacja dzwonka do ochrony umożliwiający dotarcie do budynku Będziemy śledzić czy tak jest i czy dzwonek działa. Dziś z tego co wiadomo – ochrona budynku pomogła rozwiązać sytuację ..."

Jest kilka sposobów na to, jak zapłacić za kartę dla ON, muszę mieć możliwość ze skorzystania z każdej jeżeli będzie dla mnie najwygodniejsza, więc urząd też musi być dla mnie dostępny.

Monitoring faktycznie jest, ale kamera nie jest skierowana na wejście, żeby może przypadkiem zauważyć, że ON stoi przed wejściem, tylko na wyznaczone miejsca parkingowe dla pracowników urzędu.

Dzwonek jest i usłyszałam wychodząc, ze już działa (w co trudno mi uwierzyć), więc chyba ma Pan błędne informacje.

Tak, ochrona pomogła, ale najpierw musiał pomagać mi człowiek spotkany na ulicy. Pan z ochrony, który mi pomagał był bardzo uprzejmy i nadrabiał swoim charakterem i chęcią pomocy, braki w wiedzy przez brak szkolenia.







niedziela, 6 października 2013

A teraz od dawna obiecywany filmik z mojej ulubionej knajpy PARKING BAR!


Zapraszam wszystkich! Nowogrodzka 27, wejście od ul. Parkingowej

piątek, 4 października 2013

Wreszcie udało mi się znaleźć czas, żeby zmontować filmik z Biegu Color Fun!


Nakręciłam też materiał w jednym fajnym miejscu, o którym kiedyś pisałam, więc będzie za parę dni :)

wtorek, 1 października 2013

Pamiętacie, że pisałam do ZTM na temat aktualizacji rozkładów jazdy? Ja też już prawie zapomniałam :) Ale odpowiedź jest

"Szanowna Pani!

Zarząd Transportu Miejskiego uprzejmie informuje, iż w rozkładach jazdy uwzględnione są kursy obsługiwane pojazdami niskopodłogowymi, których realizację przewoźnik gwarantuje. Ze względu na posiadaną rezerwę taboru, przewoźnicy kierują do obsługi kursów kolejne pojazdy niskopodłogowe, ale nie występuje gwarancja takiego rozwiązania codziennie , przez co nie możemy wprowadzić stosownych oznaczeń do rozkładów jazdy.

Informujemy, iż w rozkładach tramwajowych od 1.X.2013r. i w II etapie od 4.XI.2013r. zostaną wykazane kolejne pojazdy niskopodłogowe gwarantowane przez przewoźników. W przypadku połączeń autobusowych nocnych, obecnie trwają ustalenia z przewoźnikiem Miejskie Zakłady Autobusowe, których celem jest ustanowienie wszystkich kursów nocnych jako realizowane taborem niskopodłogowym. Ostateczny termin wprowadzenia tego rozwiązania to 1.XII.2013r.

Dziękujemy za zgłoszone uwagi.

Z poważaniem,

Paweł Mudant
Kierownik Działu Organizacji Przewozów"

czwartek, 26 września 2013

 W związku ze sprawdzaniem dostępności pod względem osób niepełnosprawnych ruchowo miejsc biorących udział w Warszawskim Tygodniu Kultury Bez Barier, pojechałam z Mackiem Augustyniakiem z Fundacji Polska Bez Barier do Teatru Komedia.
 Pewnie, nie zawsze da się zrobić wszystko super dostępne, bo coś jest zabytkiem, za duże koszty, ale nie oszukujmy się - chcieć to móc. Najlepszym tego przykładem jest oczywiście Luwr, gdzie jeszcze nie byłam osobiście i znam tylko z opowieści, ale mam nadzieje kiedyś sprawdzić na własnej skórze. Stwierdzono, że ma służyć wszystkim, teraz i przystosowano kosztem zabytkowych elementów. Nie myślę, że wszystko się zmieni natychmiast, ale czasami tracę nadzieję na jakąkolwiek zmianę np. w takich miejscach jak właśnie Teatr Komedia.
 Pani, z którą się spotkaliśmy po wcześniejszym umówieniu, chyba była lekko w szoku, a nawet pozwolę sobie stwierdzić, że poirytowana faktem, iż jeżdżę na wózku. Już nie będę się rozwijać na ten temat, w każdym razie pani stwierdziła, że jest otwarta na propozycje, ale... nie da się, no nie ma szans, nie da się i już. Maćka zapraszała do środka, a ja miałam czekać na zewnątrz na deszczu, na szczęście powiedział, że beze mnie nie wchodzi:) Próby podpowiedzenia rozwiązań kończyły sie na przerywania w połowie zdania i stwierdzeniu, że się nie da. Z taką barierą najtrudniej walczyć... Cytując Maćka "Teatr Komedia to naprawdę komedia".

poniedziałek, 16 września 2013

Jak już cześć z Was wie, byłam wczoraj z moja ekipą na biegu Color Fun!!! Główną bohaterką dla mnie była Ewcia, która zaliczyła upadek na ostatnich metrach, ale spokojnie, nic jej się nie stało :)


Footballisci też chcieli spróbować :)



 Przyjechałyśmy trochę wcześniej, miałyśmy mały problem ze starterami, ale wszystko da się rozwiązać, więc szybko o tym zapomniałyśmy.
 W środku czekał na nas mój chłopak, który jechał na handbike'u z wypożyczalni Fundacji Zawsze Potrzebni, ekipa Kulawej i nasi pomocnicy.. nie uwierzycie - drużyna Warsaw Eagles! Nasi chłopcy grają w amerykański football i już planuję wybrać się na ich mecz, żeby pokibicować! Kiedy tylko znalazłyśmy się obok stadionu miałyśmy tak zwane banany na twarzy:)
 Brałyśmy udział w rozgrzewce, chociaż miałyśmy swoje własne oryginalne ćwiczenia :P W czasie startu mimo, że byłyśmy w drugim rzędzie szybko zostałyśmy w tyle, ale dzięki sprawnym i szybkim nogom naszych pomocników z zadowoleniem wyprzedzałyśmy chodziaków. Myślę, że dzięki nim, miałyśmy lepszy ubaw niż większość uczestników i nawet nie dobiegłyśmy ostatnie:) Też nie oszukujmy się - chmury kolorów są super! Mam materiał do zmontowania i będzie już za parę dni... tylko niech Ewcia wyjedzie, bo przy niej nie mogę skupić :P

piątek, 13 września 2013

 Dziś opowiem Wam o jednej niepozornej knajpce gdzie zupełnie przez przypadek odkryłam coś niesamowitego... Zacznę od początku:)


 Szłam z koleżanką po centrum. Zmierzałyśmy w stronę mojego mieszkania, ale po drodze zapachniało nam zapiekankami. Byśmy obok knajpy o wdzięcznej nazwie Tramwaj Warszawski (Marszałkowska 107). Weszłyśmy a ona od razu zamówiła zapiekankę. Ponieważ była taka potrzeba zapytałam kelnerkę, czy toaleta jest przynajmniej na tyle duża, żebym się zmieściłam z wózkiem, a ona przytknęła. Poszłam i byłam pozytywnie zaskoczona, bo to była toaleta przystosowana dla osób niepełnosprawnych! A nie przyszło mi to do głowy:) Przede wszystkim ze względu na pewne utrudnienia w dostaniu się do środka. Tak naprawdę niewielkim kosztem można by było zlikwidować te bariery i miejsce byłoby dostępne :)

 Przedstawię Wam moją propozycję likwidacji tych dwóch naprawdę małych przeszkód:) Rura, która leży w wejściu na chodniku jest niebezpieczna dla każdego. Nie chodzi o to, że upadła komuś lub coś w tym stylu, tylko z tego co zauważyłam jest bardzo ważną częscią konstrukcji namiotu, więc oczywiste, że nie da się jej stamtąd zabrać, ale można ją przysłonić i nawet może pasować do klimatu miejsca :) Znalazłam tanie i proste rozwiązanie na stronie sklep drogowy :) tu możecie sprawdzić....teraz dużo łatwiej uniknąć potknięcia :)
Pomysł znalazłam na stronie sklepdrogowy.pl
 Następną na pierwszy rzut oka małą barierą jest kilku centymetrowy stopień, a niewiele dalej malusieńki próg od drzwi. Pojedynczo te małe rzeczy mogą tylko utrudniać, ale w połączeniu pokonanie tej przeszkody jest często niewykonalne... wystarczy zlikwidować większy próg i da się już na wózku przejechać :) najtańszym rozwiązaniem jest zrobienie małego podjazdu przez Pana Złotą Rączkę:) żeby ulepszyć i dodatkowo zabezpieczyć można przykleić taśmę antypoślizgową :)

To naprawdę niewielki koszt, a bardzo wiele zmienia:)

Po prawej podjazd przed kawiarnia Relaks ul. Puławska 48
Aaaaa i zapiekanki były pyszne:) Polecam!

środa, 11 września 2013

Słyszeliście o Warszawskim Tygodniu Kultury Bez Barier? 
 "Warszawski Tydzień Kultury Bez Barier to wydarzenie jakiego jeszcze w Polsce nie było. To pełne rozmachu dni, podczas których w teatrach, na wystawach i warsztatach spotkać się będą mogli wszyscy mieszkańcy Warszawy, a więc także ci, dla których kultura na co dzień jest trudno dostępna.
Niewidomy w teatrze czy na wystawie, głuchy na warsztatach muzycznych, wózkowicz na tańcach? Normalna sprawa. Podczas Tygodnia będą czerpać ze stołecznej kultury pełnymi garściami."... jak można przeczytać na stronie. 
 Razem z Maćkiem Augustyniakiem z Fundacji Polska Bez Barier od paru dni (a jeszcze wiele dni przed nami) jeździmy po muzeach i teatrach, żeby sprawdzić dostępność dla osób niepełnosprawnych ruchowo miejsc, które będą brać udział w tym wyjątkowym Tygodniu. Słyszałam kilka razy, że takie miejsca są niedostępne, że nie mam po co tam się wybierać, ale szczerze jestem mile zaskoczona:) Oczywiście nie ma miejsc idealnych, są bardziej lub mniej przystosowane. Dokładna lista i rodzaj utrudnień będzie opublikowana jeszcze przed WTKBB, który się odbywa w dniach od 27 września do 6 października.
 Śledźcie ich fanpage, będzie dużo ciekawych informacji i mam nadzieje, że tak jak ja, weźmiecie udział w tym kulturalnym wydarzeniu:)

środa, 4 września 2013

Właśnie wróciłam od mojej ukochanej Ewci Woźniak, która mieszka w Białej Podlaskiej. Niestety pogoda była krótko mówiąc beznadziejna, bo prawie cały czas padało, więc głównie siedziałyśmy w domu, ale wieczorkiem wyszłyśmy na miasto. Jeżeli chodzi o bariery architektoniczne, to nie było tak źle, bo krawężniki przy przejściach dla pieszych są poobniżane:) Nie mogę powiedzieć dokładnie jak to wygląda, bo przeszłyśmy mało i wpadłyśmy do knajpy na bilard. Pierwsza gra - Wózkowiczki kontra Chodziaki 1:0! No cóż... dałyśmy czadu ;) Oczywiście była z nami Amelia (mój psiak), która została gwiazdą wieczoru:)

A teraz ważna wiadomośc! 
Słyszeliście kiedyś o konkursie Człowiek bez Barier? Jest to konkurs, w którym otrzymują wyróżnienia osoby, dla których niepełnosprawność nie jest barierą, które robią w życiu wiele niesamowitych rzeczy. Zgłosiłam do konkursu koleżankę Angelikę Chrapkiewicz - Gądek. Pozwolę sobie wrzucić pierwszą wersję listu jaki napisałam na jej temat.
"Angelikę poznałam niedawno, ale od pierwszej chwili czułam jej pozytywną energię, którą zaraża wszystkich wokół. Dziewczyna, która cały czas się uśmiecha i w każdej sytuacji znajdzie coś pozytywnego, oprócz wspaniałego charakteru robi niesamowite rzeczy. Po za praca w fundacji, dzięki której pomaga ludziom, realizuje swoje marzenia i pasje, które często są przez wielu uważane za nieosiągalne, jak np. wejście na Kilimandżaro. Czasami opowiada publicznie o swoim życiu i ograniczeniach jakie powoduje życie na wózku, a raczej jak sobie z nimi radzi. Od 13 lat nurkuje, co sprawia, że czyje się wolna, ponieważ w wodzie jest tak samo sprawna jak inni. Od 8 lat przekazuje swoją pasję organizując szkolenia oraz samą możliwość nurkowania poprzez stowarzyszenie  Nautica, które charytatywnie prowadzi i jest w nim około 400 osób, zarówno kursantów, jak i kadry szkolącej. Ale oprócz rzeczy, które są bardzo widowiskowe, robi wiele dla innych, jak np. pomoc osobie mieszkającej w Afryce chorej na stwardnienie rozsiane, o czym mówi dopiero kiedy pozna kogoś bliżej. Jest jedna z dziesięciu finalistek w Wyborach Miss Polski na wózku organizowanych przez fundacje Jedyna Taka,  pokazując, że kobiety na wózkach też mogą być piękne i seksowne, ponieważ wózek niczego im nie odbiera. Choć nie otrzymała tytułu Miss, dla mnie zawsze nią będzie . Mimo, że choruje na nieuleczalna chorobę, która stopniowo odbiera jej zdrowie fizyczne, jest zdecydowanie wzorem do naśladowania dla mnie i innych, nie tylko niepełnosprawnych."
Jeżeli chcecie pomóc w przyznaniu Angeli Nagrody Publiczności wejdźcie na stronę, na której znajduje się sonda i zagłosujcie na Nią!


Tak w skrócie o moich ukochanych dziewczynach, a teraz lecę na siłownie, o której też mam nadzieję niedługo napisać :D!

poniedziałek, 2 września 2013

źródło: www.facebook.com/k.burzymowska
źródło: www.facebook.com/k.burzymowska
W sobotę 31.08 byłam razem ze znajomymi na imprezie American Day. Moje ulubione klimaty, czyli amerykańskie samochody, motocykle, moda lat 50tych i rock&roll!
Impreza odbyła się już trzeci raz w Liberator Harley - Davidson. Idealnie się złożyło, bo akurat na ten weekend przyjechała do mnie Ewa Woźniak, która prowadzi bloga Życie z czterema kołami. Uwielbiam tę dziewczynę i zawsze ciesze się kiedy przyjeżdża, jednocześnie staram się zapewnić jak najwięcej rozrywek. Może się wydawać, że to jest problem, bo nie pokonamy same schodów, potrzebna jest przystosowana toaleta itd. Jednak dla osób organizujących American Day, to jest tak logiczne, że nie było żadnego problemu :) Udało się spędzić dzień pełen wrażeń bez upadków... hm... w sumie to nie dokończa :) W każdym razie, to nie my leżałyśmy :)

źródło: www.facebook.com/k.burzymowska


źródło: www.facebook.com/k.burzymowska
Można? :)
Wrzucam kilka zdjęć dzięki którym może trochę poczujecie klimat imprezy :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

 Ostatnio nie mam zbyt dużo czasu, więc tak jak wczoraj wykorzystuję czas np. spędzony w autobusie, a dziś zaczynam dzień od napisania posta. Parę dni temu zostałam zaproszona do wzięcia udziału w fajniej inicjatywie organizowanej przez Fundacje Color Me PL. Chodzi o bieg na 5km, o którym być może cześć z Was już słyszała...





ColorFun5km Warszawa
Prze_bieg jakiego nie było!


Miks kolorów, muzyki i biegania nie na czas, a dla przyjemności – tak w skrócie można opisać Prze_bieg ColorFun5km, wydarzenie, jakiego w Polsce jeszcze nie było.
15 września tysiące uczestników wyruszą spod Stadionu Narodowego w Warszawie na trasę wiodącą ulicami stolicy, by wziąć udział we wspólnym biegu bez mierzenia czasu, na dodatek w niezwykłej chmurze kolorów.
Uczestnicy imprezy, na liczącej pięć kilometrów trasie napotkają trzy Strefy Koloru i Muzyki, w których będą obsypywani kolorowymi proszkami przez wolontariuszy. Strefy będą także pulsować muzyką. Dzięki Strefom ColorFun5km będzie niezwykle kolorowym i radosnym wydarzeniem, podczas którego najważniejsza będzie aktywność fizyczna, zabawa i czas spędzony ze rodziną i znajomymi -  a nie rywalizacja czy bieganie na czas.
ColorFun5km to wyjątkowe wydarzenie także z innego powodu: to jedyny bieg, w którym wszyscy biorą udział na równych zasadach - osoby z niepełnosprawnością i pełnosprawni biegacze. Nie ma lepszych ani gorszych, nikt nie jest szybszy. Jednym z celów przyświecających organizatorom jest zachęcenie osób niepełnosprawnych do aktywności fizycznej w najbardziej radosnej postaci, zaproszenie ich do wspólnej zabawy. ColorFun5km ma bowiem być okazją do ruchu i wyśmienitej zabawy dla wszystkich, bez względu na wiek czy sprawność fizyczną.
Do wspólnej zabawy  z osobami niepełnosprawnymi włączyły się polskie gwiazdy, które tak samo jak organizatorzy wierzą, że aktywność fizyczna jest dla każdego, bez względu na wiek czy ograniczenia własnego ciała. 15 września na starcie będzie można zobaczyć m.in. Annę Dereszowską, Kasię Zielińską, Julię Kamińską, Pati Sokół i innych ambasadorów ColorFun5km, takich jak drużyna futbolu amerykańskiego Warsaw Eagles. To właśnie oni pokonają trasę z osobami na wózkach i pokażą, że bariery dzielące osoby z niepełnosprawnością i osoby pełnosprawne  tak naprawdę istnieją tylko w naszych głowach.
Kolorowe proszki, którymi uczestnicy będą obsypywani na trasie stanowią nawiązanie do Holi, hinduistycznego święta radości. Pomysł na połączenie kolorów z biegiem organizatorzy zaczerpnęli z USA i krajów Europy Zachodniej, gdzie podobne wydarzenia cieszą się ogromną popularnością. ColorFun5km Warszawa to pierwsze taki bieg w Polsce, a na przyszły rok planowanych jest kolejnych sześć.
ColorFun5km  to także wyjątkowe, spersonalizowane podejście do uczestników, dzięki któremu kolorowy charakter imprezy nabierze jeszcze większego znaczenia. Każdy kto weźmie udział w ColorFun5km, będzie miał możliwość założenia własnego stroju, a jedyną sugestią organizatorów będzie jego kolor – biel strojów ma stanowić tło do szaleństwa kolorów, które uczestnicy napotkają na trasie. ColorFun5km to także nieopisana mnogość okazji do robienia zdjęć! 
Start biegu oraz meta zlokalizowane zostaną przy Stadionie Narodowym, a na jego terenie powstanie miasteczko ColorFun5km Warszawa, z licznymi atrakcjami skierowanymi do wszystkich uczestników imprezy, w tym ze znanym Tour Bus’em Red Bulla czy innowacyjną strefą kulinarną opartą na kultowym warszawskim street foodzie.
Trasa ColorFun5km obejmuje Wybrzeże Szczecińskie, Most Świętokrzyski oraz tereny wokół Stadionu Narodowego. Stadion Narodowy będzie można zobaczyć praktycznie z każdej strony.
W ramach udziału w ColorFun5km Warszawa 2013 każdy otrzyma m.in. vouchery na buty  marki PUMA (kolekcja jesień-zima 2013), partnera wydarzenia, na kwotę 100 złotych, mnóstwo kolorowego proszku na trasie, opaskę pamiątkową na mecie oraz przede wszystkim – możliwość uczestnictwa w niepowtarzalnym wydarzeniu, w którym zabawa, burza kolorów i muzyka (Red Bull Tour Bus) stanowić będą najwyższą wartość, ale też pretekst do biegania. Biegania jednak dla czystej przyjemności, nie dla wyniku.  Opłata startowa wynosi 65 zł dla dorosłych, a dla dzieci  (w wieku 7-16)  - 32,50 zł.  Osoby niepełnosprawne płacą symboliczną złotówkę.
Zapisy odbywają się na stronie wydarzenia - www.colorfun.pl
ColorFun5km Warszawa. Prze_bieg jakiego nie było! – 15 września 2013, Stadion Narodowy

Organizatorem ColorFun5km Warszawa jest fundacja Color Me PL. Celem Fundacji jest wspieranie i aktywizacja dzieci, młodzieży i dorosłych w obrębie aktywności fizycznej poprzez organizację wyjątkowych imprez będących dla nich atrakcyjną formą wyrażenia siebie w ruchu. „Mnóstwo ludzi postrzega nadal bieganie jako stosunkowo mało atrakcyjną, wręcz monotonną  formę aktywności ruchowej. Organizując tego typu imprezy, w których bieg nie stanowi jedynej formy atrakcji, dostarczamy ich uczestnikom ciekawej wartości dodanej. Niespotykana dotychczas  otoczka stanowi pretekst do spróbowania, jak wspaniałe może być bieganie. Wcześniej, czy później, większość z nas na pewno się w nim zakocha.” – mówi Paweł Świerżewski z Fundacji Color Me PL.
Partnerami wydarzenia są: PL2012+, operator Stadionu Narodowego w Warszawie, PUMA Polska, Red Bull Tour Bus, Pure JATOMI Fitness oraz Medicover.
Przygotowania do tego wyjątkowo kolorowego wydarzenia można śledzić na fanpage’u – https://www.facebook.com/Colorfun5km
Szczegóły dotyczące prze_biegu ColorFun5km Warszawa znajdują się na www.colorfun.pl


 Postanowiłam nawet ściągnąć koleżanki z innych miast, które udzielają się społecznie, prowadzą bloga i 
robią inne fajne rzeczy przez co są w pewnym stopniu rozpoznawalne w swoich miastach i nie tylko, co mam nadzieję zachęci jeszcze więcej osób do udziału. Zapraszam też Was na tę imprezę gdzie nie ma podziału ze względu na wiek i sprawność! Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę!