środa, 23 stycznia 2013

 Połowa sukcesu:) jeden chodnik został odśnieżony i już mogę samodzielnie wydostać się spod bloku:) Co prawda nie jest to najbliższa droga np. do miejsca parkingowego dla niepełnosprawnych, ale już coś :)

piątek, 18 stycznia 2013

 Dziś wysłałam pismo do Urzędu Dzielnicy Śródmieście z prośbą o odśnieżenie chodnika :) Mam nadzieję, że już niedługo nie będzie tego problemu :)



wtorek, 15 stycznia 2013

 Wczoraj na portalu Gazeta.pl opublikowano zdjęcie granicy Polsko - Niemieckiej.
Droga łącząca Warnik z Ladenthin w Niemczech. Granica jest tam, gdzie kończy się nieodśnieżona jezdnia
(Fot. Mateusz Szczuplak / przeclaw24.pl)




 Dokładnie taką różnicę można zauważyć w Warszawie patrząc na chodniki, które ma odśnieżać miasto i te odśnieżane przez prywatne firmy... chyba nie muszę pisać, który jest który.
 Próby załatwienia sprawy łagodnie, czyli rozmowy i prośby nic nie dają. Dzwonienie na Straż Miejską też nie pomaga, bo za każdym razem tylko słyszę, że się tym zajmą i następnego dnia jest tylko gorzej, bo spadło więcej śniegu. Wiem, że jestem w tej kwestii bardzo monotonna, ale codziennie mam z tym problem. Niewychodzenie z domu nie jest rozwiązaniem! Nie przełożę sobie rehabilitacji na wiosnę, bo teraz komuś się nie chce odśnieżać. 

piątek, 11 stycznia 2013



Moje pierwsze odśnieżanie:) wtedy miałam do dyspozycji tylko szufelkę :)
 Przez to, że znowu spadł śnieg, a chodnik, z którego codziennie korzystam przy takiej pogodzie jest zaniedbany, postanowiłam coś z tym zrobić. Gospodarz budynku przy którym znajduje się chodnik zwala winę na miasto, bo podobno on nie jest za to odpowiedzialny, więc chyba będę musiała wysłać list z prośbą o odśnieżanie, szczególnie, że nie jestem jedyną osobą niepełnosprawną, która z niego korzysta. Jak na razie muszę radzić sobie sama i od dwóch dni odśnieżam 15 m chodnika. Mi to zajmuje 30 minut, ale bardziej sprawnej zajęło by to zdecydowanie mniej czasu.
Wyglądam całkiem profesjonalnie ;)
Odśnieżone :D




















 W tym wszystkim oprócz odśnieżonego chodnika, podoba mi się reakcja ludzi. Za każdym razem jest ktoś chętny do pomocy :) Najbardziej byłam zaskoczona, kiedy pan chodzący o kulach zaproponował pomoc!  Stwierdził, że zawsze mówi, że wszyscy niepełnosprawni powinni sobie pomagać:)
 Szkoda tylko, że osoby, które powinny poczuć się do odpowiedzialności udają, że tego nie widzą. Dozorca mnie unika, a panowie ze Straży Miejskiej przechodząc obok najwyraźniej byli zafascynowani drzewami po drugiej stronie ulicy, bo nawet na sekundę nie spojrzeli w moją stronę.