wtorek, 30 kwietnia 2013

 Dziś rano pojawił się reportaż o mnie, moim życiu z chorobą i jak sobie z tym radzę:) Szkoda, że jest w pewnym momencie tak smutny, że aż łezka się zakręciła jak przerwałam dziś wywiad, żeby wspólnie obejrzeć:) ale jak zwykle kupa śmiechu:)



A i oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o Kulawej :D

czwartek, 25 kwietnia 2013

 Trochę mi to czasu zajęło, ale wreszcie jest nowy filmik!

 Byliście kiedyś na pl. Na Rozdrożu? Pewnie większość osób mieszkających w Warszawie tak, ale czy zauważyliście jakie są tam bariery architektoniczne? W związku z tym, że zmiany pojawiają się małymi kroczkami zajęłam się teraz tym co dla mnie i wielu osób jest największym problemem, którego likwidacja wcale nie jest tak bardzo kosztowna. Chodzi o przejście naziemne łączące wszystkie przystanki. Ostatnio pojawiło się tymczasowe ze względu na remont podziemia. Razem z Federacją Kółeczkową (federacja łącząca osoby używające kółek - mamy, rowerzyści i osoby niepełnosprawne) i innymi zainteresowanymi byłam na placu w czasie akcji "Zróbmy z Rozdroża Plac", czyli akcji w której chodziło miedzy innymi, żeby tymczasowe przejście było na stałe. Szkoda, że nie udało mi się wcześniej zmontować filmiku, nawet widać jeszcze śnieg:). W każdym razie zapraszam do obejrzenia:)

 Niestety filmik ma 6 minut, co w porównaniu z innymi mojej produkcji to dość dużo, ale chciałam Wam pokazać jak absurdalny jest pomysł rzecznika ZDM.

sobota, 6 kwietnia 2013

 Byłam ostatnio na Dworcu Centralnym, żeby sprawdzić jak teraz wygląda sprawa pod względem przystosowania dla osób niepełnosprawnych ruchowo i byłam nawet całkiem mile zaskoczona:) Oczywiście są jeszcze rzeczy, które trzeba poprawić, ale jest już dużo lepiej niż kiedyś.
 Zacznę od rzeczy o której kiedyś już robiłam filmik - bardzo ciężko jest dostać się do budynku jadąc komunikacją miejską, ponieważ nie da się dojechać tramwajem lub autobusem, który ma przystanek po innej stronie ulicy niż dworzec, czyli podziemia pod skrzyżowaniem al. Jana Pawła II i Al. Jerozolimskich są nieprzystosowane dla niepełnosprawnych. Nie ma wind, które są najlepszym rozwiązaniem, podnośników, ani nawet platform przyschodowych, które już nie są odpowiednie np. dla wózka elektrycznego.
Za wysoki krawężnik
 Natomiast, jeżeli przyjedzie się na dworzec samochodem, to sprawa wygląda już trochę lepiej. Udało mi się znaleźć trzy miejsca parkingowe dla ON, a jedno nawet przy wejściu do budynku dworca, ale niestety nie zostało to do końca przemyślane, ponieważ to ostatnie miejsce jest trochę za wąskie i przy nim nie został obniżony krawężnik. Trzeba przejechać kilka/kilkanaście metrów dalej, żeby ominąć tę barierę (ale trzeba też wiedzieć gdzie to jest, bo przecież nie każdy zna dobrze dworzec Centralny).
Tradycyjne rozkłady jazdy
 Do wejść do budynku nawet gdybym chciała się przyczepić, to nie mam jak :) - szerokie, automatyczne rozsuwane drzwi. Tak samo wygląda sprawa w środku, dużo miejsca, można swobodnie się przemieszczać. Gorzej jest, jeżeli chciałabym sprawdzić pociąg na tradycyjnym rozkładzie jazdy. Ja, siedząc na wózku, mam głowę mniej więcej w połowie tablicy, więc żeby przeczytać z którego peronu odjeżdża pociąg o 4 rano muszę nieźle się gimnastykować i wytężyć wzrok. Jak widać też na zdjęciu po lewej stronie, tablice są postawione na tyle blisko siebie, że nie można się obrócić.
Kasy na piętrze -1
 To co mnie najbardziej cieszyło, to fakt, że jak tylko wjechałam na halę główną, podszedł do mnie pracownik ochrony z pytaniem, czy będę jechać pociągiem i czy potrzebuję pomocy. Nie mogłam znaleźć windy, która zwiezie mnie na -1 i Pan z ochrony w bardzo miły sposób wytłumaczył mi sytuację - winda jest teraz remontowana i będzie dopiero pod koniec kwietnia uruchomiona, ale miedzy Złotymi Tarasami, a dworcem jest winda, którą mogę zjechać i chciał poprowadzić mnie, żebym bez problemu dostała się na niższe piętro. A tam jeździłam w kółko szukając przystosowanej kasy dla ON, ale niestety nie udało się (wiem, że taka znajduje się na hali głównej i w centrum obsługi pasażera IC).
Maciek z fundacji Polska Bez Barier odwiedził ze mną dworzec :)
 Bardzo dobrą informacją jest to, że na każdy peron można dojechać windą (teraz nie działa winda na trzeci peron). Szkoda tylko, że lustro w środku nie jest na całą ścianę, nie po to, żebym mogła się przejrzeć w całości, ale kiedy nie ma możliwości obrócenia się, dobrze jest wiedzieć czy nie ma nic za sobą, albo, żeby nie najechac komuś na stopę :) 
W razie potrzeby można poprosić o pomoc pracownika ochrony i nawet zostałam zapewniona, że uzyskam pomoc z dostaniem się do samego pociągu.
 A! i jeszcze jeden ważny element - toalety dla ON. Nie znajdują się wszędzie tam gdzie zwykłe toalety, więc trzeba trochę poszukać, a ja miałam z tym mały problem. W każdym razie, jedna znajduje się na antresoli, na którą prowadzi winda z hali głównej, a druga jaką znalazłam jest na -1 idąc pomiędzy Złotymi a peronami w kierunku ul Emilii Plater.

 Przy okazji, jeżeli ktoś ma facebook'a, to może bardziej na bieżąco śledzić to co robię. Tam wrzucam więcej zdjęć i częściej piszę ze względu na to, że mogę to zrobić z telefonu, więc zapraszam do polubienia strony https://www.facebook.com/KulawaWarszawa :)