poniedziałek, 27 maja 2013

 W sumie wydawałoby się, że pytanie które zadam jest bardziej skierowane do osób niepełnosprawnych lub osób prowadzących wózek z dzieckiem, ale myślę, że osoby niepotrzebujące specjalnych ułatwień, jeżeli chodzi o komunikację miejską, mogły też być świadkami takiej sytuacji. 

 Czy zdarzyło się Wam zauważyć, że w niektórych pojazdach komunikacji miejskiej nie działa przycisk informujący kierowce o tym, że osoba niepełnosprawna/osoba z dzieckiem w wózku chce wysiąść? Ja niestety często mam z tym problem. A nawet jeżeli działa przycisk, to zdarza się, że np. nie mogę wyjechać z tramwaju, ponieważ nie działa platforma. Postanowiłam w związku z tym wysłać pismo do ZTM.


Teraz tylko trzeba czekam na odpowiedź :)

~Izabela

sobota, 18 maja 2013

 Wstaję rano, co prawda trochę nie wyspana, ale jest ciepło, więc fajnie:) sprawdzam co się dzieje na świecie,  a w tym czasie mój chłopak wychodzi z psem. Wybraliśmy mieszkanie w centrum, bo wszędzie jest blisko i dobry dojazd do innych dzielnic Warszawy. Rafał wraca ze spaceru i już w drzwiach mówi, że nie wyjdę normalnie z domu. Wiem, że akurat obok nas ciągnie się trasa jakiś wyścigów, czy coś w tym stylu (akurat w tym temacie nie jestem obeznana :) ), ale barierki ograniczające teren imprezy nie powinny uniemożliwiać osobą nie biorącym udziału w imprezie normalnego wydostania się z bloku. I po części tak jest. Osoby chodzące, albo inaczej, mogące skorzystać ze schodów, bez problemu wyjdą z bloku i normalną drogą dojdą np. do skrzyżowania ul. Marszałkowskiej z ul. Królewską, ale ja już nie!
TRZY SCHODY- to jedyne, w tym momencie, normalne wyjście z bloku w tamtą stronę. Oczywiście, mogę jechać na około, ale zajmuję mi to dużo więcej czasu, a do tego temperatura powoduję, że muszę co chwilę się zatrzymać, bo bardzo szybko się męczę. Oczywiście wyszłam, sprawdziłam, zapytałam przechodzący obok patrol policji, jak ja mam się dostać do skrzyżowania, a oni zapytali, czy nie ma innej drogi. Cóż ręce mi opadły. Wyjaśniłam sytuację i że oprócz mnie w tym bloku mieszkają jeszcze 2 inne osoby na wózkach. Dowiedziałam się, że mam zadzwonić do Urzędu Miasta, żeby złożyć skargę. Kto dziś tam odbierze telefon? Podejrzewam, że nikt. Jest jedno bardzo proste rozwiązanie, które przychodzi mi do głowy. Nie można na ten czas, nawet jak już muszą zamknąć cały chodnik, położyć płyt chodnikowych wzdłuż barierki, tak, żeby osoby, które mają problem ze skorzystania ze schodów, mogły normalnie się tam przemieszczać?
~Izabela

piątek, 17 maja 2013

  Dziś od godziny 19 na Placu Zabaw ul. Myśliwiecka 9 (kolo Agrykoli) będziemy świętować urodziny Kulawej Warszawy, współpracę z Asią i ponad 1000 fanów na facebook'u, więc jeżeli macie ochotę zapraszamy! :) Zapowiedziało swoją obecność już kilka osób z rożnych organizacji i znajomi :) Ja będę tylko do 22, ale Wy bawcie się dłużej :)


~Izabela

niedziela, 12 maja 2013


A my tak się cieszymy :)
 Jak dziś obiecałam, pojechałam znowu na Mokotów i sprawdziłam resztę opisanych przeze mnie i Adama z SISKOM barier. Dla mnie każda likwidacja nawet najmniejszej bariery jest sukcesem, więc znowu miałam powód do zadowolenia :). Kolejne krawężniki są obniżone, chodnik, w którym brakowało wielu płytek, co prawda nie został wymieniony, ale jest już przynajmniej bardziej bezpieczny dzięki uzupełnieniu braków i załatano dziurę, która pozostała po dawno temu skończonym remoncie.



Pamiętacie może jak pisałam o spacerze po kilku ulicach Mokotowa z Adamem z SISKOM prowadzącym stronę Warszawska Mapa Barier (fb)? Jeżeli nie, możecie zobaczyć tutaj relacja ze spaceru i tutaj list, który wysłaliśmy  z prośbą o likwidację barier. Wczoraj znowu tam byłam, co prawda nie miałam czasu sprawdzić wszystkich tych miejsc, ale dziś na pewno to zrobię. W każdym razie okazało się, że jedna bariera została zlikwidowana! Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Malczewskiego i Joliot - Curie jest już dostępne - krawężniki zostały obniżone:)

sobota, 11 maja 2013

 Bardzo dużo się dzieje, co mnie niesamowicie cieszy :) Nie lubię ciszy, spokoju, musi coś się dziać :) 

 Właśnie sprawdziłam, kiedy zaczęłam prowadzić Kulawą i wygląda na to, że 20 maja, co oznacza, że już niedługo pierwsza rocznica:) ale jest więcej powodów do świętowania - jest prawie 1000 fanów na facebook'u i najważniejsze, powoli zaczynam współprace z bardzo fajną dziewczyną i teraz będziemy razem prowadzić bloga! Dlatego tak sobie pomyślałyśmy, że może jakieś wspólne świętowanie by się przydało:)
Co Wy na to:)?