piątek, 11 lipca 2014

W poniedziałek poszłam do SCONu złożyć wniosek o wydanie nowej karty parkingowej. Pewnie możecie się domyślić czego się spodziewałam - kolejka na dwie godziny, będzie duszno, gorąco i jeszcze narzekający ludzie, którzy będą powodować jeszcze większa frustracje u mnie. Z takim nastawieniem i naładowanym telefonem (bo w końcu trzeba czymś się zająć ;) ) zaczęłam swoją wyprawę po złożenie wniosku. 
Punkt pierwszy - bankomat, bo postanowiłam zapłacić za kartę w urzędzie na ul. Kredytowej. Szukanie obniżonego bankomatu w okolicy zajęło mi z 30 minut, a i tak nie udało mi się takiego znaleźć, ale przynajmniej zrobiłam zdjęcia nieobniżonych krawężników i je zgłosiłam) Moja pierwsza trauma w czasie wypłacania pieniędzy z bankomatu, czyli obca osoba musiała mi pomoc, bo nie widziałam nic na ekranie.
Dalej kierunek urząd na Kredytowej. Kiedyś pisałam o tym miejscu, bo budynek jest nieprzystosowany i nie ma żadnej informacji na temat udogodnień. Do tej pory naprawiono/zainstalowano dzwonek z piktogramem, więc super:) kolejny malutki krok do dostępności;) udało się z pomocą pracownika ochrony dostać do środka, zapłaciłam i wyszłam. Ogólnie miło:)
Kolejnym etapem był sam SCON, gdzie chciałam wypróbować nowa aplikacje dla osób z niepełnosprawnością wzroku. Stanęłam w kolejce, a po chwili już dostałam wniosek o wydanie karty parkingowej. Ledwo zdążyłam wypełnić pięć rubryczek, a już był mój numerek, a 2 minuty później już mogłam wracać do domu! Nawet trochę się uśmiałyśmy z panią z okienka, jak zapytałam "ale jak to?! To już wszystko?!" :) Zajęło to tak mało czasu, że nawet nie zdążyłam wypróbować aplikacji! :) Nie odkładajcie sprawy z kartą na ostatnią chwilę, warto wybrać się wcześniej:)