czwartek, 28 sierpnia 2014

źródło zdjęcia
       Byłam dziś na Sesji Rady m st. Warszawy i byłam w szoku jak bardzo NIE interesuje większość radnych temat niepełnosprawności! Oczywiście nie wszystkich, bo część została, chyba raczej z grzeczności, ale były też osoby(przynajmniej mam nadzieje), które ten temat interesował. Punkt 77 obrad -   Informacja Prezydenta m.st. Warszawy o realizacji programu „Warszawa Miasto bez barier” w roku 2013 i 2014 jeszcze nie zdążyłam się zacząć a większość radnych się uwinęła, a później zaczęły się głośne rozmowy... ręce opadają. Chociaż nigdy nie byłam zwolenniczką sadzania wszystkich radnych w każdym mieście na wózkach, czy zakrywania im oczu opaskami, widzę, że póki choć przez chwile nie poczują jak to jest, nigdy nie zrozumieją. Może chociaż teraz tuż przed wyborami ktoś będzie chętny na spacer po Warszawie... Co o tym myślicie?

Tak przy okazji - sala, na której odbywają się Sesje jest mało dostępna, ponieważ jedynym udogodnieniem jest schodołaz, z którego większość kulawych nie skorzysta, a do mównicy jest zrobiona pochylnia... Na zdjęciu widać jak bardzo "łatwo" wejść....


2 komentarze:

  1. Może trzeba zapraszać Rajców na godzinę wolontariatu i niech prowadzą ludzi na wózkach po mieście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może wyciagnac na wierzch ewidentne korzysci dla sprawnych, jakie wynikają z usuniecia barier i usamodzielnienia np. " wozkowiczow" ?

    OdpowiedzUsuń